Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 758

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (28.11.2011 8:53)
    Na ulicy Mickiewicza w Rzymie nie byłem, ale miałem okazję trafić na "Viale Maresciallo Pilsudski".
  2. lmichorowski
    lmichorowski (28.11.2011 8:39)
    Ładne!
  3. lmichorowski
    lmichorowski (27.11.2011 22:20)
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie. Pozdrawiam.
  4. lmichorowski
    lmichorowski (27.11.2011 22:12)
    Miło było Cię gościć na moich stronach. Zapraszam ponownie i pozdrawiam.
  5. lmichorowski
    lmichorowski (27.11.2011 20:56)
    Dzięki za plusa za podróż do Krainy Wielkich Jezior. Mam nadzieję, że to wstęp do Twojego powrotu. Pozdrawiam.
  6. lmichorowski
    lmichorowski (24.11.2011 21:47)
    Mnie też. I jeszcze przyszedł mi do głowy jeszcze jeden, muzyczny symbol. Pamiętam z pobytu w SFO, że w bardzo wielu miejscach dał się słyszeć stary (jeszcze z 1954 roku) przebój George' a Cory' ego i Douglassa Crossa, śpiewany ongiś przez Tony'ego Benneta "I left my heart in San Francisco":

    The loveliness of Paris
    Seems somehow sadly gay
    The glory that was Rome
    Is of another day
    I've been terribly alone
    And forgotten in Manhattan
    I'm going home to my city by the bay.

    I left my heart in San Francisco
    High on a hill, it calls to me.
    To be where little cable cars
    Climb halfway to the stars!
    The morning fog may chill the air
    I don't care!
    My love waits there in San Francisco
    Above the blue and windy sea
    When I come home to you, San Francisco,
    Your golden sun will shine for me!

    Choć o San Francisco śpiewali i inni (choćby Scott MsKenzie w czasach "dzieci kwiatów" - "If you're going to San Francisco, be sure to wear some flowers in your hair...", czy Eric Burdon - "Strobe lights beam create dreams,
    walls move minds do too on a warm San Franciscan night..."), to jednak ta pierwsza piosenka jest największym przebojem, opiewającym to miasto.
  7. lmichorowski
    lmichorowski (24.11.2011 21:29)
    Chyba tak, choć i "cable cars", i Alcatraz też pełnia w części te funkcje.
  8. lmichorowski
    lmichorowski (24.11.2011 20:49)
    Dziękuję. Przyznam się, że też lubię to zdjęcie.
  9. lmichorowski
    lmichorowski (24.11.2011 20:48)
    Były jeszcze podobne ostrzeżenia przed bizonami: "Buffalo can run 3 times faster than you can" itp.
  10. lmichorowski
    lmichorowski (23.11.2011 23:22)
    Iwonko, dziękuję bardzo za oglądanie "1 z 10" i pozdrowienia. Choć dwa poprzednie występy w tym programie (w latach 90. i w 2006 roku) były dla mnie szczęśliwsze, to mimo wszystko - nie żałuję i tego. W końcu nie zawsze się wygrywa. Zdarza się, że i przeciwnik jest lepszy i trafiają się pytania niekoniecznie z ulubionych dziedzin (żałuję, że nie miałem nic z historii, jazzu lub muzyki klasycznej). Pozdrawiam serdecznie.