Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 757
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Bardzo słuszna uwaga, Piotrze. Jestem tego samego zdania.
-
Miło, że jesteś znowu. Dziękuję za mazurskie plusy i pozdrawiam.
-
Dziękuję za Warszawę i pozdrawiam.
-
+++++++
-
++++++
-
++++++
-
Miło ogląda się takie obrazki, gdy za oknem listopadowa aura.
-
Ja swoją podróż po Stanach zacząłem z drugiej strony - od zachodu, który też Ci serdecznie polecam. Twoja relacja bardzo zachęciła mnie do odwiedzenia również i wschodniego wybrzeża, na które zresztą od dawna się szykujemy. Jeśli uda się nam to zrealizować w przyszłym roku, to nasza trasa będzie się w dużej mierze pokrywać z Twoją (nie wiem tylko, czy znajdzie się w niej Boston, bo planujemy raczej włączenie do trasy równiez i Południa - po Charleston i Savannah). Pozdrawiam.
-
Gdzieś czytałem, że dziś w erze telewizji Lincoln nie miałby żadnych szans na prezydenturę - nie był wysoki, przystojny, miał spory nos i mówił ponoć chrapliwym, skrzeczącym głosem.
-
Skromniutki...
-
Bardzo słuszna uwaga, Piotrze. Jestem tego samego zdania.
-
Miło, że jesteś znowu. Dziękuję za mazurskie plusy i pozdrawiam.
-
Dziękuję za Warszawę i pozdrawiam.
-
+++++++
-
++++++
-
++++++
-
Miło ogląda się takie obrazki, gdy za oknem listopadowa aura.
-
Ja swoją podróż po Stanach zacząłem z drugiej strony - od zachodu, który też Ci serdecznie polecam. Twoja relacja bardzo zachęciła mnie do odwiedzenia również i wschodniego wybrzeża, na które zresztą od dawna się szykujemy. Jeśli uda się nam to zrealizować w przyszłym roku, to nasza trasa będzie się w dużej mierze pokrywać z Twoją (nie wiem tylko, czy znajdzie się w niej Boston, bo planujemy raczej włączenie do trasy równiez i Południa - po Charleston i Savannah). Pozdrawiam.
-
Gdzieś czytałem, że dziś w erze telewizji Lincoln nie miałby żadnych szans na prezydenturę - nie był wysoki, przystojny, miał spory nos i mówił ponoć chrapliwym, skrzeczącym głosem.
-
Skromniutki...