Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 511

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (24.03.2013 0:32)
    Zawsze wybrałbym młodość.
  2. lmichorowski
    lmichorowski (24.03.2013 0:30)
    U Mickiewicza "kutas" też miał inną konotację...
  3. lmichorowski
    lmichorowski (24.03.2013 0:29)
    Też jest to dla mnie zagadką. 1936 - wybuch wojny domowej w Hiszpanii, ale cóż takiego stało się w 2007 roku?
  4. lmichorowski
    lmichorowski (24.03.2013 0:27)
    Niech mnie usprawiedliwi to, że wówczas jeszcze o tych związkach nie wiedziałem...
  5. lmichorowski
    lmichorowski (24.03.2013 0:24)
    :)
  6. lmichorowski
    lmichorowski (24.03.2013 0:20)
    To się różnimy w rozumieniu definicji. Dla mnie graffiti to KAŻDE bazgranie na murze - obojętnie czy niesie przesłanie artystyczne, czy nie, czy zawiera jakąś intelektualną głębię, czy jest po prostu głupim wybrykiem chama lub idioty. Co oczywiście nie oznacza, że pochwalam każde graffiti - ale to już inna bajka. W końcu, wiele z utrwalonych przed wiekami graffiti, które możemy oglądać na ścianach zabytkowych budowli też w istocie nie niesie wielkich, ani odkrywczych myśli i trudno je uznać stricte za dzieło SZTUKI (vide - malunki i napisy w starożytnych Pompejach) w owych czasach było na pewno aktem wandalizmu. Ale czy mamy nie uznawać ich za graffiti? Dla mnie to, co rozumiesz przez "graffiti" to raczej "mural", ale nie twierdzę, że mam w 100 % rację. Pozdrawiam.
  7. lmichorowski
    lmichorowski (23.03.2013 2:22)
    Dzięki za odwiedziny i komentarz na temat graffiti. Pozdrawiam.
  8. lmichorowski
    lmichorowski (23.03.2013 2:21)
    Dziękuję za wspólne czytanie graffiti i komentarzowy dialog. Pozdrawiam.
  9. lmichorowski
    lmichorowski (23.03.2013 2:14)
    Można i tak. Ale widzę, że pokładasz wiarę w znajomość ortografii u autora graffiti...
  10. lmichorowski
    lmichorowski (23.03.2013 2:13)
    Na to wygląda...