Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 414
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Ten "kościół" nasunął mi się przez analogię ze znanym ongiś w Londynie pubem o nazwie "The office", gdzie każdy z gości na telefon zaniepokojonej jego nieobecnością w domu żony mógł z czystym sumieniem odpowiedzieć, że jest ciągle w biurze...
-
Dziękuję za odwiedziny i wycieczkę nad piękny Jeziorak oraz za plusiki i komentarz. Pozdrowienia.
-
Dziękuję za zwiedzanie Krasiczyna, plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Ładnie pokazane zakątki Londynu. Pozdrawiam.
-
"Where have all the graveyards gone, long time passing?
Where have all the graveyards gone, long time ago?
Where have all the graveyards gone?
Gone to flowers, everyone..."
-
To chyba "Selfridges"...
-
Uciekła literka w podpisie...
-
Niestety... następne zdjęcie wykluczyło tę mozliwość.
-
Można zawsze zadzwonić do żony i zgodnie z prawdą powiedzieć "Darling, I am still in the "Church"...".
-
Czyżby fan zespołu "T.Love"?...
-
Ten "kościół" nasunął mi się przez analogię ze znanym ongiś w Londynie pubem o nazwie "The office", gdzie każdy z gości na telefon zaniepokojonej jego nieobecnością w domu żony mógł z czystym sumieniem odpowiedzieć, że jest ciągle w biurze...
-
Dziękuję za odwiedziny i wycieczkę nad piękny Jeziorak oraz za plusiki i komentarz. Pozdrowienia.
-
Dziękuję za zwiedzanie Krasiczyna, plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Ładnie pokazane zakątki Londynu. Pozdrawiam.
-
"Where have all the graveyards gone, long time passing?
Where have all the graveyards gone, long time ago?
Where have all the graveyards gone?
Gone to flowers, everyone..." -
To chyba "Selfridges"...
-
Uciekła literka w podpisie...
-
Niestety... następne zdjęcie wykluczyło tę mozliwość.
-
Można zawsze zadzwonić do żony i zgodnie z prawdą powiedzieć "Darling, I am still in the "Church"...".
-
Czyżby fan zespołu "T.Love"?...