Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 404

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (21.09.2013 17:13)
    :)
  2. lmichorowski
    lmichorowski (20.09.2013 19:40)
    Jeśli chodzi o atrybut Mojżesza, za pomocą którego wydobył wodę ze skały, to zdjęcie to może o tym świadczyć, lecz jeśli masz na myśli "laskę" Mojżesza to chyba w grę mogłaby wchodzić raczej Sefora, a nie jego pierwsza żona Tarbis. Bowiem właśnie Sefora za zgodą swego ojca Jetry udała się wraz z mężem i synami do Egiptu, po objawieniu się Boga Mojżeszowi. A być może Mojżesz udał się na antypody bez połowicy, bowiem w późniejszym okresie Sefora wraz z dziećmi prawdopodobnie została odesłana przez niego do ojca. Nie wiadomo nic o jej dalszych losach, być może wróciła razem z ojcem do kraju Madianitów.
  3. lmichorowski
    lmichorowski (19.09.2013 21:09)
    Dziękuję za wytrwałość i dotarcie do końca mojej długiej podróży po południowej Polsce. Dziękuję za pozytywną ocenę całej relacji oraz tak wiele plusów i komentarzy do poszczególnych zdjęć. Serdecznie pozdrawiam.
  4. lmichorowski
    lmichorowski (19.09.2013 21:02)
    Plac Wolności to i wolność kwitnie...
  5. lmichorowski
    lmichorowski (19.09.2013 20:53)
    Też pamiętam "Barwy walki". I to w jak negatywnym świetle pokazano tam partyzantów z AK i NSZ.
  6. lmichorowski
    lmichorowski (18.09.2013 22:43)
    Piękne krajobrazy. Góry to jednak wspaniały cud natury...
  7. lmichorowski
    lmichorowski (18.09.2013 22:02)
    :))
  8. lmichorowski
    lmichorowski (18.09.2013 21:53)
    Chyba jest "literówka" w podpisie, bo powinno być Mont Blanc du Tacul...
  9. lmichorowski
    lmichorowski (18.09.2013 21:51)
    ... zwany też Lodowcem Giganta.
  10. lmichorowski
    lmichorowski (18.09.2013 21:49)
    Pasowałby tu poetycki opis z poematu o Alpach napisanego przez Frédérica Monnerona (1813-1837)

    ".. Ils vont toujours. L'horizon s'ouvre immense,
    Il se gonfle, il se perd, et toujours recommence ;
    Confus, inépuisable, il s'enfuit, reculant
    L'orageuse étendue au flot étincelant.
    Et les monts sur les monts s'accumulent sans cesse ;
    Le haut plateau succède au plateau qui s'abaisse,
    Bordant de ces créneaux lugubres, désolés,
    Les horizons de neige au clair azur mêlés.
    Le glacier, qui se roule en vagues cristallines,
    Allume aux feux du jour ses verdâtres collines".