Ocenione komentarze użytkownika hooltayka, strona 856
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Tak!....o flagi się postarali.....-)
-
Miałam takie samo skojarzenie-))))
Chyba irański Janosik-)
-
Wiesz,wcale nie...
Ja osobiście nie palę i dymu nie znoszę.
Ale ten tutaj gdzieś się ulatniał-)
-
Przeżył!:-)
Tam nie palisz ziół,tylko różnego rodzaju tytoń,albo suszone owoce....-)
Chociaż w takich lokalach ukrytych gdzieś w labiryncie uliczek,do których trudno trafić to nie wiadomo,co tak naprawdę palą.....
-
Zapewne tak!
Tylko dzisiaj w domach to już żadnego uprawnienia nie ma....
Facet leży na kanapie,a żona mu piwo z lodówki podaje.....ech.....
-
Prześwitliwe spodnie mogłyby Ci się przetrzeć w pewnych miejscach i dziury wypaść od chodzenia-)
Ale upał byś przeżył-)
Co do chust i bransoletek to zmieniałam....ale Ty spostrzegawczy jesteś-)!
-
Nie wiedziałam,że angielski wchodzi do głowy lepiej po herbacie-)
-
W łazience powiadasz?
To chyba przyjemnie w wannie się moczyć i kiełbaski grillować-)
-
Z żadnego gwinta nie jadę!
Zdjęcie zrobione dla żartu-).
Raz pamiętam w ubiegłym wieku zdarzyło mi się pić z gwinta w Lidzbarku Warmińskim wódeczkę.
Ponieważ towarzystwo nie miało kieliszków,a zakrętki były za małe.
Od tego czasu pijam kulturalnie-)
-
Tak!....o flagi się postarali.....-)
-
Miałam takie samo skojarzenie-))))
Chyba irański Janosik-) -
Wiesz,wcale nie...
Ja osobiście nie palę i dymu nie znoszę.
Ale ten tutaj gdzieś się ulatniał-) -
Przeżył!:-)
Tam nie palisz ziół,tylko różnego rodzaju tytoń,albo suszone owoce....-)
Chociaż w takich lokalach ukrytych gdzieś w labiryncie uliczek,do których trudno trafić to nie wiadomo,co tak naprawdę palą..... -
Zapewne tak!
Tylko dzisiaj w domach to już żadnego uprawnienia nie ma....
Facet leży na kanapie,a żona mu piwo z lodówki podaje.....ech..... -
Prześwitliwe spodnie mogłyby Ci się przetrzeć w pewnych miejscach i dziury wypaść od chodzenia-)
Ale upał byś przeżył-)
Co do chust i bransoletek to zmieniałam....ale Ty spostrzegawczy jesteś-)! -
Nie wiedziałam,że angielski wchodzi do głowy lepiej po herbacie-)
-
W łazience powiadasz?
To chyba przyjemnie w wannie się moczyć i kiełbaski grillować-) -
Z żadnego gwinta nie jadę!
Zdjęcie zrobione dla żartu-).
Raz pamiętam w ubiegłym wieku zdarzyło mi się pić z gwinta w Lidzbarku Warmińskim wódeczkę.
Ponieważ towarzystwo nie miało kieliszków,a zakrętki były za małe.
Od tego czasu pijam kulturalnie-)

Po zjedzeniu pikantnej zupy, czy jakiegoś gulaszu pewnie można mieć widzenia....np.widzisz szklankę zimnego piwa,a tam nie ma.....:-)