Ocenione komentarze użytkownika iwonka55h, strona 441
Przejdź do głównej strony użytkownika iwonka55h
-
też pozdrawiam...
-
nie wiem.
-
tak, po okolicy grasował prawdziwy łosiu, ale nie przyłączył się do nas.
-
to było śniadanie, to pewnie woda na herbatę się pichci.
-
Ja też mam stare fotki głównie na slajdach i trochę na papierze, bo takie czasy były. Kilka lat temu kupiłam skaner z możliwością skanowania negatywów i pomału poskanowałam prawie wszystko. Jest to czasochłonne, przyznaję, ale mogę teraz oglądać fotki na TV i one ożyły na nowo, razem z naszymi wspomnieniami, a tak leżały w albumach zapomniane. Więc warto.
Teraz są długie wieczory to może się zmobilizujesz.
-
Cieszę się, że moja podróż przywołała miłe wspomnienia, mimo, że przesiadłam się do samochodu, zawsze jak mijamy gdzieś po drodze rowerzystów czuję jak serce zaczyna mi bić szybciej i odzywają się te wyrzuty sumienia, dlaczego ja też tak nie jadę.
W tym roku mój dzielny rower odszedł do krainy wiecznych łowów, wiosną chcę kupić coś nowego.
Jeżeli masz jakieś fotki chętnie poznam Twoje relacje z wypraw rowerowych.
-
tak mi chodzi po głowie nazwa Huragan.
-
dzięki za podróż po starożytności.
-
Ja jeszcze nie zdecydowana jestem...
-
Dyzio marzyciel
Położył się Dyzio na łące,
Przygląda się niebu błękitnemu
I marzy:
"Jaka szkoda, że te obłoczki płynące
Nie są z waniliowego kremu...
A te różowe -
Że to nie lody malinowe...
A te złociste, pierzaste -
Że to nie stosy ciastek...
I szkoda, że całe niebo
Nie jest z tortu czekoladowego...
Jaki piękny byłby wtedy świat!
Leżałbym sobie, jak leżę,
Na tej murawie świeżej,
Wyciągnąłbym tylko rękę
I jadł... i jadł... i jadł...".
Tuwim Julian
-
też pozdrawiam...
-
nie wiem.
-
tak, po okolicy grasował prawdziwy łosiu, ale nie przyłączył się do nas.
-
to było śniadanie, to pewnie woda na herbatę się pichci.
-
Ja też mam stare fotki głównie na slajdach i trochę na papierze, bo takie czasy były. Kilka lat temu kupiłam skaner z możliwością skanowania negatywów i pomału poskanowałam prawie wszystko. Jest to czasochłonne, przyznaję, ale mogę teraz oglądać fotki na TV i one ożyły na nowo, razem z naszymi wspomnieniami, a tak leżały w albumach zapomniane. Więc warto.
Teraz są długie wieczory to może się zmobilizujesz. -
Cieszę się, że moja podróż przywołała miłe wspomnienia, mimo, że przesiadłam się do samochodu, zawsze jak mijamy gdzieś po drodze rowerzystów czuję jak serce zaczyna mi bić szybciej i odzywają się te wyrzuty sumienia, dlaczego ja też tak nie jadę.
W tym roku mój dzielny rower odszedł do krainy wiecznych łowów, wiosną chcę kupić coś nowego.
Jeżeli masz jakieś fotki chętnie poznam Twoje relacje z wypraw rowerowych. -
tak mi chodzi po głowie nazwa Huragan.
-
dzięki za podróż po starożytności.
-
Ja jeszcze nie zdecydowana jestem...
-
Dyzio marzyciel
Położył się Dyzio na łące,
Przygląda się niebu błękitnemu
I marzy:
"Jaka szkoda, że te obłoczki płynące
Nie są z waniliowego kremu...
A te różowe -
Że to nie lody malinowe...
A te złociste, pierzaste -
Że to nie stosy ciastek...
I szkoda, że całe niebo
Nie jest z tortu czekoladowego...
Jaki piękny byłby wtedy świat!
Leżałbym sobie, jak leżę,
Na tej murawie świeżej,
Wyciągnąłbym tylko rękę
I jadł... i jadł... i jadł...".
Tuwim Julian