Ocenione komentarze użytkownika iwonka55h, strona 440
Przejdź do głównej strony użytkownika iwonka55h
-
całkiem możliwe, że dokarmia koty.
-
już donoszę następną filiżankę, wystarczy dla wszystkich.
-
to jest balkon Julii i Romea, z tego co pamiętam.
-
dzięki....
-
Jeżeli masz zwykły skaner, to zdjęcia pokopiujesz, należy tylko zwrócić szczególną uwagę na paprochy, czyli każde zdjęcie przetrzeć delikatnie miękką szmatką aby pousuwać paproszki, to samo dotyczy szyby skanera, najlepiej ją przetrzeć po każdym skanie, im mniej będziesz miał śmieci przy skanowaniu, tym mniej retuszu potem. Ja mam skaner Cannona 4400 i on jest o tyle wygodny, że jak ułożę kilka zdjęć, np. pocztówkowych, na całej szybie, to on skanuje każde zdjęcie jako osobną fotkę.
Natomiast co do slajdów, to: ja miałam kilkaset sztuk i taniej mnie wyniosło kupno skanera z przystawką na slajdy niż usługa w punkcie, tym bardziej, że moja koleżanka oddała swoje slajdy do punktu i jakość była taka sobie, nie mówiąc już o tym, że nie usunęli żadnych śmieci i poszło wszystko jak leci.
Przez ostatnie 10 lat, jak wywoływałam zdjęcia z klisz, to od razu prosiłam o skopiowanie na płytkę, unikałam w ten sposób kurzu i zarysowań na skanowanych negatywach a i cena była dużo tańsza niż zlecanie takiej usługi później, dodatkowo.
" o robieniu elektronicznych wersji z negatywów," to też jest skanowanie.
Z tego co sobie przypominam, to nie skanowałam negatywów tylko zdjęcia, natomiast skanowałam wszystkie moje slajdy.
Najlepiej sam spróbuj poskanować zdjęcia i zobaczysz czy uzyskany efekt Cię zadowala.
-
dzięki za wizytę w Wenecji.
-
Leszku, ja negatywów ORWOCOLOR właściwie nie kupowałam ze względu na jakość. Bazowałam na slajdach ORWO, które wtedy wydawały się najlepsze, ale np. zauważyłam, że wiele zależy od wywołania filmu, w niektórych zakładach foto było lepiej, w innych gorzej. W końcu namierzyłam jeden punkt i zawsze tam oddawałam filmy do wywołania.
Ale byłam zadowolona z negatywów cz.-b. ORWO, w porównaniu do naszych Fotonów, to była rewelacja.
-
dzięki za weneckie plusiaki.
Szkoda, że miasto tak jest zaniedbane, bo jest perełką samą w sobie.
-
dzięki, z Wenecją poszłam za ciosem, odkopane zdjęcia, obrobione, tylko wkleić...
Co do skanowania, to nie wiem na ile masz uporządkowane zdjęcia np. w albumach. Ja skanowałam kolejno podróżami, starałam się aby nie stracić panowania nad całością. Zakładam, że skaner już masz...
-
oj, są tacy, są.
-
całkiem możliwe, że dokarmia koty.
-
już donoszę następną filiżankę, wystarczy dla wszystkich.
-
to jest balkon Julii i Romea, z tego co pamiętam.
-
dzięki....
-
Jeżeli masz zwykły skaner, to zdjęcia pokopiujesz, należy tylko zwrócić szczególną uwagę na paprochy, czyli każde zdjęcie przetrzeć delikatnie miękką szmatką aby pousuwać paproszki, to samo dotyczy szyby skanera, najlepiej ją przetrzeć po każdym skanie, im mniej będziesz miał śmieci przy skanowaniu, tym mniej retuszu potem. Ja mam skaner Cannona 4400 i on jest o tyle wygodny, że jak ułożę kilka zdjęć, np. pocztówkowych, na całej szybie, to on skanuje każde zdjęcie jako osobną fotkę.
Natomiast co do slajdów, to: ja miałam kilkaset sztuk i taniej mnie wyniosło kupno skanera z przystawką na slajdy niż usługa w punkcie, tym bardziej, że moja koleżanka oddała swoje slajdy do punktu i jakość była taka sobie, nie mówiąc już o tym, że nie usunęli żadnych śmieci i poszło wszystko jak leci.
Przez ostatnie 10 lat, jak wywoływałam zdjęcia z klisz, to od razu prosiłam o skopiowanie na płytkę, unikałam w ten sposób kurzu i zarysowań na skanowanych negatywach a i cena była dużo tańsza niż zlecanie takiej usługi później, dodatkowo.
" o robieniu elektronicznych wersji z negatywów," to też jest skanowanie.
Z tego co sobie przypominam, to nie skanowałam negatywów tylko zdjęcia, natomiast skanowałam wszystkie moje slajdy.
Najlepiej sam spróbuj poskanować zdjęcia i zobaczysz czy uzyskany efekt Cię zadowala. -
dzięki za wizytę w Wenecji.
-
Leszku, ja negatywów ORWOCOLOR właściwie nie kupowałam ze względu na jakość. Bazowałam na slajdach ORWO, które wtedy wydawały się najlepsze, ale np. zauważyłam, że wiele zależy od wywołania filmu, w niektórych zakładach foto było lepiej, w innych gorzej. W końcu namierzyłam jeden punkt i zawsze tam oddawałam filmy do wywołania.
Ale byłam zadowolona z negatywów cz.-b. ORWO, w porównaniu do naszych Fotonów, to była rewelacja. -
dzięki za weneckie plusiaki.
Szkoda, że miasto tak jest zaniedbane, bo jest perełką samą w sobie. -
dzięki, z Wenecją poszłam za ciosem, odkopane zdjęcia, obrobione, tylko wkleić...
Co do skanowania, to nie wiem na ile masz uporządkowane zdjęcia np. w albumach. Ja skanowałam kolejno podróżami, starałam się aby nie stracić panowania nad całością. Zakładam, że skaner już masz... -
oj, są tacy, są.