Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 944
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
-
Ja w czasie kazdej podrozy pisze dosc dokladne notatki odrecznie. Mam zawsze taki specjalny kajecik, ktory uzupelniam gdzies w samolotach, autobusach, lub wieczorem w zacisznym miejscu. Pozniej z tego pisze relacje na komputerze. Tamta opowiesc z Afryki gdzies przepadla w czasie zmiany komputera, ale na szczescie zachowala mi sie kopia drukowana, wiec ja zeskanowalem. Pisanie z "haczykami polskimi" mnie bardzo spowalnia, ale dla ladniejszej grafiki i czesto lepszej zrozumialosci tekstu zaczalem uzywac polskiej czcionki. Stalo sie tak w duzej mierze za sprawa Dina, ktory bedac ekspertem od Macow pokazal mi w Warszawie jak to zrobic i od tamtej pory nie ma z tym problemow technicznych - sa tylko czasowe :-))
Co do wyboru zdjec, to wiem, ze nie jest to latwe, ale potraktuj to zadanie jako czesc talentu fotograficznego, ktorego masz pod dostatkiem :-)
-
Jest tylko dluga partia tasmy z nagranym niebem..,.
-
Aga, dzieki za wizyte w Afryce :-)
-
Irek, ciesze sie, ze rowniez spodobala Ci sie Afryka w moim wydaniu - moze tez Cie wciagnie i podazysz podobna trasa... Dziekuje Ci za komentarze i bardzo przychylna krytyke :-)
-
Coolio, ciesze sie, ze Ci sie podobal moj reprtaz z Afryki Wschodniej. Zapraszam Cie jeszcze do zapoznania sie z innymi opowiesciami z innych zakatkow :-)
-
Aniu, dziękuję za odwiedziny na ziemi Masajów i wspolne polowanie na dzikie zwierzęta :-)) Ciesze sie, ze Ci sie podobala moja relacja, ktora nawiasem mowiąc przeleżała w szufladzie blisko dekade :-)
-
Kolumber az sie roi od niespodzianek :-)) Ta podroz na Czarny Ląd to stara historia. Wyobraz sobie, ze nawet tekst ma juz 8 lat. Co musialem jednak zrobic, to zeskanowac go z kartek i postanowilem go rowniez przekonwertowac na polska czcionke, aby sie lepiej czytalo - niektórzy Kolumberowicze się żalili, źe im do pełni szczescia wlasnie brakuje polskich literek :-)) Poniewaz ostatnio tyle afrykanskich opowiesci sie tu ukazalo, wiec mnie tez przyszla wielka ochota pochwalić sie swoja podróżą.
Jak sie domyslasz, zdjecia sa zeskanowane z blony, wiec to dla mnie dosc duzy sukces, ze udalo sie ich az tyle zebrac i nadal potrafia cieszyc oko. Sprzet w tamtych czasach tez byl inny. Np. nie bylo autofokusu, albo punktowo mierzonego swiatla czy zmiennej czułości, co przy niektorych sytuacjach bardzo utrudnialo ustawianie ostrości. Czesc zdjec robionych bylo zoomem 300 mm i az dziw bierze ze sie w takich warunkach udaly, ale niestety wiele obiecujacych ujęć nie wyszlo.
Dziekuje Ci za wspolna podroz i poparcie moich zdjec i tekstu :-))
-
Hipcie są dość podstępne.
-
...i elegancką skórę.
-
Ja w czasie kazdej podrozy pisze dosc dokladne notatki odrecznie. Mam zawsze taki specjalny kajecik, ktory uzupelniam gdzies w samolotach, autobusach, lub wieczorem w zacisznym miejscu. Pozniej z tego pisze relacje na komputerze. Tamta opowiesc z Afryki gdzies przepadla w czasie zmiany komputera, ale na szczescie zachowala mi sie kopia drukowana, wiec ja zeskanowalem. Pisanie z "haczykami polskimi" mnie bardzo spowalnia, ale dla ladniejszej grafiki i czesto lepszej zrozumialosci tekstu zaczalem uzywac polskiej czcionki. Stalo sie tak w duzej mierze za sprawa Dina, ktory bedac ekspertem od Macow pokazal mi w Warszawie jak to zrobic i od tamtej pory nie ma z tym problemow technicznych - sa tylko czasowe :-))
Co do wyboru zdjec, to wiem, ze nie jest to latwe, ale potraktuj to zadanie jako czesc talentu fotograficznego, ktorego masz pod dostatkiem :-) -
Jest tylko dluga partia tasmy z nagranym niebem..,.
-
Aga, dzieki za wizyte w Afryce :-)
-
Irek, ciesze sie, ze rowniez spodobala Ci sie Afryka w moim wydaniu - moze tez Cie wciagnie i podazysz podobna trasa... Dziekuje Ci za komentarze i bardzo przychylna krytyke :-)
-
Coolio, ciesze sie, ze Ci sie podobal moj reprtaz z Afryki Wschodniej. Zapraszam Cie jeszcze do zapoznania sie z innymi opowiesciami z innych zakatkow :-)
-
Aniu, dziękuję za odwiedziny na ziemi Masajów i wspolne polowanie na dzikie zwierzęta :-)) Ciesze sie, ze Ci sie podobala moja relacja, ktora nawiasem mowiąc przeleżała w szufladzie blisko dekade :-)
-
Kolumber az sie roi od niespodzianek :-)) Ta podroz na Czarny Ląd to stara historia. Wyobraz sobie, ze nawet tekst ma juz 8 lat. Co musialem jednak zrobic, to zeskanowac go z kartek i postanowilem go rowniez przekonwertowac na polska czcionke, aby sie lepiej czytalo - niektórzy Kolumberowicze się żalili, źe im do pełni szczescia wlasnie brakuje polskich literek :-)) Poniewaz ostatnio tyle afrykanskich opowiesci sie tu ukazalo, wiec mnie tez przyszla wielka ochota pochwalić sie swoja podróżą.
Jak sie domyslasz, zdjecia sa zeskanowane z blony, wiec to dla mnie dosc duzy sukces, ze udalo sie ich az tyle zebrac i nadal potrafia cieszyc oko. Sprzet w tamtych czasach tez byl inny. Np. nie bylo autofokusu, albo punktowo mierzonego swiatla czy zmiennej czułości, co przy niektorych sytuacjach bardzo utrudnialo ustawianie ostrości. Czesc zdjec robionych bylo zoomem 300 mm i az dziw bierze ze sie w takich warunkach udaly, ale niestety wiele obiecujacych ujęć nie wyszlo.
Dziekuje Ci za wspolna podroz i poparcie moich zdjec i tekstu :-)) -
Hipcie są dość podstępne.
-
...i elegancką skórę.
Pozdrowienia :-)