Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 943
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Dino, cieszę się, że się odezwałeś :-) Dzięki Tobie moje 2 ostatnie relacje są już napisane z polską czcionką :-) Myślę, że Sława będzie ze mnie dumna :-))
-
Nie, ze ciekawe, byc w tym samym zakatku swiata i w ogóle nie zahaczyc o zadne wspolne miejsce :-) Owszem byl to lipiec 2002, świeżo po Mundialu w Korei.
Niestety, jesli chodzi o zdjecia z Zanzibaru, to to byloby na tyle. Czesc po prostu nie wyszla, a te ktore wyszly sa podobne do tych zamieszczonych. Roznica polega tylko na tym kto jest na zdjeciu :-))
-
To byl chyba jedyny, jakiego wytropilismy w czasie calej wyprawy :-)
-
i teraz sie pasą :-)
-
Ja tez, choc z innego powodu: sa takie okrąglutkie, pasiaste i takie zabawne... :-)
-
Zdjecie samo w sobie nie jest zbyt udane, tym bardziej sie ciesze, ze dzielisz moja dume z tego ujecia. Dodam jeszcze, ze zdjecie bylo robione obiektywem 300 mm z reczna ostroscia i na błonę, wiec o tym czy wyszlo i jak moglem sie przekonac dopiero po powrocie do domu i wywolaniu filmu... A warunki nie byly latwe, bo kociak lezy w cieniu "pod slonce" :-)
-
Niezwyklosc tego wydarzenia polegala rowniez natym, ze moglismy im chwile w tym biegu towarzyszyc. Takiego ujecia tu nie mam, bo krecilem to kamera :-)
-
Ktoreś z antylop, chyba hartebeast.
-
Tomek, bardzo się cieszę, że poświęciłeś czas na zapoznanie sie z moją dość długą relację z Afryki i że Ci się podobała. Jak się spojrzy na Twoja mapke, to wyraźnie widać, że powoli zbliżasz się w tamte strony... :-)
-
Natalia, cieszę się, że o mnie pamiętasz :-)
-
Dino, cieszę się, że się odezwałeś :-) Dzięki Tobie moje 2 ostatnie relacje są już napisane z polską czcionką :-) Myślę, że Sława będzie ze mnie dumna :-))
-
Nie, ze ciekawe, byc w tym samym zakatku swiata i w ogóle nie zahaczyc o zadne wspolne miejsce :-) Owszem byl to lipiec 2002, świeżo po Mundialu w Korei.
Niestety, jesli chodzi o zdjecia z Zanzibaru, to to byloby na tyle. Czesc po prostu nie wyszla, a te ktore wyszly sa podobne do tych zamieszczonych. Roznica polega tylko na tym kto jest na zdjeciu :-)) -
To byl chyba jedyny, jakiego wytropilismy w czasie calej wyprawy :-)
-
i teraz sie pasą :-)
-
Ja tez, choc z innego powodu: sa takie okrąglutkie, pasiaste i takie zabawne... :-)
-
Zdjecie samo w sobie nie jest zbyt udane, tym bardziej sie ciesze, ze dzielisz moja dume z tego ujecia. Dodam jeszcze, ze zdjecie bylo robione obiektywem 300 mm z reczna ostroscia i na błonę, wiec o tym czy wyszlo i jak moglem sie przekonac dopiero po powrocie do domu i wywolaniu filmu... A warunki nie byly latwe, bo kociak lezy w cieniu "pod slonce" :-)
-
Niezwyklosc tego wydarzenia polegala rowniez natym, ze moglismy im chwile w tym biegu towarzyszyc. Takiego ujecia tu nie mam, bo krecilem to kamera :-)
-
Ktoreś z antylop, chyba hartebeast.
-
Tomek, bardzo się cieszę, że poświęciłeś czas na zapoznanie sie z moją dość długą relację z Afryki i że Ci się podobała. Jak się spojrzy na Twoja mapke, to wyraźnie widać, że powoli zbliżasz się w tamte strony... :-)
-
Natalia, cieszę się, że o mnie pamiętasz :-)