Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 440
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
-
Przeczytalem od deski do deski! Musze przyznac, ze nasze odczucia z Krainy Miliona Wysp sa dosc odmienne. Ja Indonezje stawiam na pierwszym miejscu wsrod egzotycznych podrozy po swiecie :-) Zycie w poludniowo-wschodniej Azji jest oczywiscie odmienne od Europy czy Ameryki i pewne niedogodnosci sa wpisane w te kulture, ale jest tez wiele milych rzeczy, ktore z przyjemnoscia wspominam po latach. Wpadnij kiedys do mnie dla porownania :-)
Bali jest dosc osobliwym miejscem, gdyz jest to hinduistyczna wyspa ze swoja odrebna kultura i jezykiem w muzulmanskim kraju i z powodzeniem moglaby byc osobnym krajem. Ponadto malo kto sobie zdaje sprawe, ze gestosc zaludnienia na Bali jest 3-krotnie wieksza niz w Japonii.
Bardzo doceniam Twoj ciekawy tekst opisujacy Twoja awanturnicza podroz :-) Nie udalo mi sie znalezc odpowiedzi na pytanie jak dlugo trwala Twoja podroz.
Wraz z podrozniczymi pozdrowieniami :-)
-
Jesli mialbym zgadywac, to bym powiedzial, ze to gdzies w Brazylii...
-
Plus daje w ciemno, bo jak tylko spojrzalem na wstep i miniaturki zdjec, to od razu mi sie zaswiecily oczy. Wroce na pelna lekture wraz z ogladaniem, mozesz byc pewna :-)
-
Dorota, bardzo milo bylo mi Cie u siebie goscic :-) Ciesze sie bardzo, ze tak Ci sie spodbala moja podroz po Belize. Przyznam Ci sie, ze czym wiecej o tej podrozy mysle, to tym mam cieplejsze z niej wspomnienia i jestem coraz bardziej przekonany, ze mimo malych rozmiarow ten kraj ma bardzo duzo ciekawych rzeczy do zaoferowania.
Lacze cieple pozdrowienia :-)
-
Ja ostatni raz w Budapeszcie bylem jeszcze pare lat przed Iwonka.... Dzieki za przywrocenie moich wlasnych wspomnien :-)
-
Super! Nigdy nie bylem tu w srodku...
-
Ale miejsce!!
-
Mnie to wrecz przypomina ruiny miasta Inkow Pisac... :-)
-
Podobno nasi górale wywodzą sie od Inkow... :-)
-
Przeczytalem od deski do deski! Musze przyznac, ze nasze odczucia z Krainy Miliona Wysp sa dosc odmienne. Ja Indonezje stawiam na pierwszym miejscu wsrod egzotycznych podrozy po swiecie :-) Zycie w poludniowo-wschodniej Azji jest oczywiscie odmienne od Europy czy Ameryki i pewne niedogodnosci sa wpisane w te kulture, ale jest tez wiele milych rzeczy, ktore z przyjemnoscia wspominam po latach. Wpadnij kiedys do mnie dla porownania :-)
Bali jest dosc osobliwym miejscem, gdyz jest to hinduistyczna wyspa ze swoja odrebna kultura i jezykiem w muzulmanskim kraju i z powodzeniem moglaby byc osobnym krajem. Ponadto malo kto sobie zdaje sprawe, ze gestosc zaludnienia na Bali jest 3-krotnie wieksza niz w Japonii.
Bardzo doceniam Twoj ciekawy tekst opisujacy Twoja awanturnicza podroz :-) Nie udalo mi sie znalezc odpowiedzi na pytanie jak dlugo trwala Twoja podroz.
Wraz z podrozniczymi pozdrowieniami :-) -
Jesli mialbym zgadywac, to bym powiedzial, ze to gdzies w Brazylii...
-
Plus daje w ciemno, bo jak tylko spojrzalem na wstep i miniaturki zdjec, to od razu mi sie zaswiecily oczy. Wroce na pelna lekture wraz z ogladaniem, mozesz byc pewna :-)
-
Dorota, bardzo milo bylo mi Cie u siebie goscic :-) Ciesze sie bardzo, ze tak Ci sie spodbala moja podroz po Belize. Przyznam Ci sie, ze czym wiecej o tej podrozy mysle, to tym mam cieplejsze z niej wspomnienia i jestem coraz bardziej przekonany, ze mimo malych rozmiarow ten kraj ma bardzo duzo ciekawych rzeczy do zaoferowania.
Lacze cieple pozdrowienia :-) -
Ja ostatni raz w Budapeszcie bylem jeszcze pare lat przed Iwonka.... Dzieki za przywrocenie moich wlasnych wspomnien :-)
-
Super! Nigdy nie bylem tu w srodku...
-
Ale miejsce!!
-
Mnie to wrecz przypomina ruiny miasta Inkow Pisac... :-)
-
Podobno nasi górale wywodzą sie od Inkow... :-)
Ameryka Poludniowa w szczegolnosci, ale w zasadzie caly Nowy Swiat zwlaszcza jego latytnoska czesc stanowi dla mnie od zawsze najbardziej magnetyczny rejon swiata. Pelno tu pozostalosci zaginionych cywilizacji, zapierajacych w dech krajobrazow i zroznicowanych kultur...
Na Bali bylem lacznie ponad 2 tygodnie w tym 8 dni objezdzalismy cala wyspe z wszystkimi jej zakamarkami i przyznam, ze bardzo mi sie tam podobalo, ale do raju bym tej wyspy jednak nie zaliczyl. Ja bylem na Bali w dobie glebokiego kryzysu turystycznego i czesto w hotelu bylismy jedynymi goscmi. Uderzyla mnie ogolnie czystosc i brak smieci i z reguly uprzejmosc ludzi. Na Bali nigdy nie bylismy przedmiotem ciekawosci, ale juz na Jawie czy Borneo ludzie nie mogli wytrzymac aby z nami nie zamienic chocby kilku slow czy nie zrobic sobie z nami pamiatkowego zdjecia, co prawde mowiac nie bylo dla nas uciazliwe i traktowalismy raczej jako lokalna atrakcje :-)