Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 439

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 19:46)
    Seminarium Duchowne.
  2. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 8:15)
    Co za mile towarzystwo :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 8:13)
    Kanoniczą wiele razy chodzilem, ale nigdy na czworaka :-)
  4. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 6:57)
    W okresie Bozego Narodzenia jest tu jedna z najladniejszych szopek w Krakowie. W dziecinstwie zawsze prosilem tate albo starszego brata aby mnie tu przyprowadzili :-)
  5. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 5:30)
    ...i to jeszcze jakie!!! :-)
  6. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 5:28)
    Piotrek, i to pomimo faktu, ze Krakow nie organizuje zadnego meczu :-)
  7. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 5:28)
    Domyslam sie, ze to jest nowy terminal krajowy... Nigdy tu jeszcze nie bylem :-)
  8. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 5:24)
    Tu w mlodym wieku sie czesto umawialem na randke :-)
  9. s.wawelski
    s.wawelski (02.06.2012 5:23)
    Takiej buleczki to i smok by sam nie spalaszowal... Kogo mialas do pmocy :-)))
  10. s.wawelski
    s.wawelski (01.06.2012 22:03)
    Dzieki za jakze tresciwa odpowiedz :-) Sam jestem ciekaw jakby to bylo po latach zobyczyc jeszcze raz te same miejsca... Takie deja vu zdarzylo mi sie tylko raz, gdy po latch (osmiu) znow znalazlem sie w Mexico City i musze przyznac, ze wowczas podobalo sie nie mnie niz za pierwszym razem :-) A

    Ameryka Poludniowa w szczegolnosci, ale w zasadzie caly Nowy Swiat zwlaszcza jego latytnoska czesc stanowi dla mnie od zawsze najbardziej magnetyczny rejon swiata. Pelno tu pozostalosci zaginionych cywilizacji, zapierajacych w dech krajobrazow i zroznicowanych kultur...

    Na Bali bylem lacznie ponad 2 tygodnie w tym 8 dni objezdzalismy cala wyspe z wszystkimi jej zakamarkami i przyznam, ze bardzo mi sie tam podobalo, ale do raju bym tej wyspy jednak nie zaliczyl. Ja bylem na Bali w dobie glebokiego kryzysu turystycznego i czesto w hotelu bylismy jedynymi goscmi. Uderzyla mnie ogolnie czystosc i brak smieci i z reguly uprzejmosc ludzi. Na Bali nigdy nie bylismy przedmiotem ciekawosci, ale juz na Jawie czy Borneo ludzie nie mogli wytrzymac aby z nami nie zamienic chocby kilku slow czy nie zrobic sobie z nami pamiatkowego zdjecia, co prawde mowiac nie bylo dla nas uciazliwe i traktowalismy raczej jako lokalna atrakcje :-)