Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 371

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (07.01.2013 6:42)
    Trujacy bylby jesli bys go zjadl, natomiast jesli on by Ciebie skubnal to bylby jadowity... :-)
  2. s.wawelski
    s.wawelski (07.01.2013 6:38)
    Ksztaltem ździebko przypominaja brazylijskie, ale kolorami juz nie :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (07.01.2013 6:35)
    Ciekawy efekt z ta galazka :-)
  4. s.wawelski
    s.wawelski (07.01.2013 5:50)
    To bylo tak na pograniczu, gdy na szczytach wciaz jeszcze utrzymywal sie snieg a jednoczesnie nie bylo juz ani zimno ani jeszcze goraco...
  5. s.wawelski
    s.wawelski (06.01.2013 22:43)
    Akuat zajety jestem, bo pracuje nad programem, ktory musze terminowo opracowac. Niemniej dla rozrywki chetnie czytam Wasza wymiane zdan, ale jak tylko sie odrobie to tu dolacze :-)

    Hej Zfieszu, milo Cie znowu zobaczyc, bo do tej pory, o tym, ze zyjesz, to wiem tylko od osob trzecich :-) Jak tam Swieta i Nowy Rok?
  6. s.wawelski
    s.wawelski (06.01.2013 14:45)
    To chyba jakas niedawna nazwa, bo nigdy wczesniej takiego zwrotu nie slyszalem a bez kontekstu nawet bym nie zrozumial o co chodzi :-)
  7. s.wawelski
    s.wawelski (06.01.2013 4:32)
    Witaj na Kolumberze! Milo mi, ze mnie odwiedziles :-)
  8. s.wawelski
    s.wawelski (06.01.2013 4:29)
    A co to za cień z tylu?
  9. s.wawelski
    s.wawelski (06.01.2013 4:27)
    A jednak w kazdej starej piosence byla odrobina prawdy :-)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (05.01.2013 22:02)
    Marcin, bardzo sobie cenie Twoje, w tym Twoją ostatnia wizyte. Widze, ze jestes wyrafinowanym i wymagajacym czytelnikiem, w zwiazku z czym, tym bardziej doceniam Twoj ostatni komentarz pod podroza po Maroku. Ta podroz byla o tyle szczegolna, ze podrozowalismy czesciowo razem z naszymi bardzo bliskimi przyjaciolmi, co nam sie w ogole nie zdarza. Krzysiek i Aneta wprowadzili do naszej podrozy duzo urozmaicenia i charakteru i w duzej mierze dzieki nim w ogole pojechalismy do Maroka i tak mile te podroz wspominamy. Stad pewnie troche osobistych elementow w mojej relacji, ktora napisalem jaka jedna wersje, tak, aby i oni ja przeczytali w niezmienionej formie.

    Co sie tyczy elementow historii, gospodarki, elementow spoleczno-politycznych, to ja zwykle w moich opowiesciach sie ograniczam do wlasnych obserwacji. O historii wspominam raczej na zasadzie wprowadzenia do tematu lub dodaniu roznych ciekawostek. Czesc elementow jak ceny szybko ulegaja zmianom, wiec ich nie zamieszczam. Informacje dotyczace poruszania sie tez raczej sie staja nieaktualne. W przypadku, gdy ktos szczegolowo mnie o cos zapyta, to wowczas staram sie rzeczowo odpowiedziec na ile mnie pamiec nie myli. Ale z reguly nie podaje takich informacji w moich relacjach.

    Zauwazylem, ze my sie roznimy w naszym podejsciu do roznych rzeczy. Ja bardzo cenie Twoje reportaze, ale ja jako ja bym je np. troszke inaczej napisal, tak bardziej po swojemu :-)) Innymi slowy, mysle, ze kazdy ma taki swoj niepowtarzalny styl opowiadania o podrozy, kazdy z nas je troszke inaczej przezywa i szuka pewnie innych rzeczy, ale one wszystkie razem beda stanowily ciekawa calosc... Dlatego tak lubimy Kolumbera :-)

    Jeszcze raz Ci dziekuje za Twoja niezlomnosc w towarzyszeniu mi po Maroku, za bardzo ciekawe i niezwykle mile uwagi. Dla takich ludzi jak Ty warto sie trudzic w reportaz :-)