Ocenione komentarze użytkownika city_hopper, strona 468

Przejdź do głównej strony użytkownika city_hopper

  1. city_hopper
    city_hopper (18.05.2010 13:42)
    Biedny :-)
  2. city_hopper
    city_hopper (18.05.2010 13:41)
    Może wyleją z kąpielą ;-)
  3. city_hopper
    city_hopper (18.05.2010 13:40)
    Dresy na plaży?
  4. city_hopper
    city_hopper (18.05.2010 13:40)
    Prawie Woodstock ;-)
  5. city_hopper
    city_hopper (18.05.2010 0:44)
    Cieśnina w ciągu doby zwiększa się i zmniejsza, ale most zaprojektowany na powozy bez trudu wytrzymuje współczesne cztery kółka ;-). U nas w tym czasie nikomu się nawet nie sniła budowa takiego :-(
  6. city_hopper
    city_hopper (18.05.2010 0:40)
    No cóż, wstyd się przyznać, ale na stację dostałem się 'na skróty' czyli z parkingu obok ;-). Ale bilety można kupić, płaci się normalnie, tylko złośliwi Walijczycy podobno domagają się prawidłowego wyartykułowania nazwy stacji docelowej ;-). Zresztą mieszkańcy tej miejscowości tez są atrakcja turystyczna, albowiem ... potrafią to wymówić ;-). Ponad 70% mieszkańców wyspy Anglesey zna walijski (aczkolwiek pewnie mniejszość, jako pierwszy język).
  7. city_hopper
    city_hopper (18.05.2010 0:31)
    No cóż,póki co nic mojego w żadnym z Tate nie wystawiano ;-))). Ale kto wie. Kryterium jest czas powstania więc Luwr i National Gallery zamknięte przed nami. Pozostają Tate lub Centre Pompidou ;-) A tak na poważnie, to moim zdaniem kwestia nastawienia patrzącego na przedmiot obserwacji. My żyjemy ciągle w XIX- wieku i powstałe wtedy pojęcia i podziały nas zajmują. Dlatego nie rozumiemy współczesności ...
    BTW a lubisz kłębowiska tłustych ciał czy posągi w teatralnie sztucznych pozach?
  8. city_hopper
    city_hopper (17.05.2010 23:53)
    No cóż, Niemeyer ma ponad 100 lat i ciągle wyznaje utopijne zasady, które u nas odrzucono 21 lat temu a w 'Wielkiego Brata' formalnie 19 lat temu. Materializm dialektyczni nie przeszkodził mu zaprojektować znakomitej katedry.
  9. city_hopper
    city_hopper (17.05.2010 23:10)
    Pamiętam polski dowcip, czym się różni wiejskie wesele od wiejskiego pogrzebu? Że na tym ostatnim jest o jednego pijanego chłopa mniej :-) I prawdziwą opowieść biznesmena z 7-tysięcznego miasta: 'U nas liczy się trzech przedsiębiorców - ten który organizuje wesela, ten który ma zakład pogrzebowy i ja - bo mam hurtownię i im obu wódkę sprzedaję". Więc co się dziwić?
  10. city_hopper
    city_hopper (17.05.2010 23:00)
    Niepraktyczne. Grając w np. w piłkę wołasz Kwame i 1/3 drużyny myśli, że to do niego ;-) Już nie mówiąc o możliwych qui pro quo przy relacjach typu Kwame2 i Afua3 ;-) Ale piłkarze jak pamiętam maja 'normalne' imiona?