Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 518
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
ile pożytku z takiego zapałkowego składania, bo i zdrowie powinno się poprawić
-
właśnie nie! kolega angielski! jabłecznik destylował:-)
-
tylko delikatnie podpowiadam. do niczego nie zmuszam:-)
a przed powrotem z emigracji mam jeszcze do odwiedzenia kilka miejsc na kilku kontynentach;-) podlasie musi więc chwilę poczekać. ale... tam czas wolniej płynie...
-
możesz się podłączyć albo wejść w spółkę. A może kolega ze wschodu? Mają podobne tradycje w tej materii.
-
a to tak! u siebie będę miał skansen pełną gębą!:-) z obowiązkowymi firankami i pelargoniami:-)
-
przyjdzie i czas na inne Twoje relacje. Lubię drewniane domy, dlatego od tego zaczęłam. A znalezienia miejsca dla siebie życzę Ci serdecznie, będziesz miał dokąd wrócić z emigracji
-
no ale jak już nabędziesz taki domek, to wszystko w Twoich łapkach
-
hmm... pewnie coś w tym jest. niestety, nasze rajdy po podlasiu były raczej mało relaksujące. oczywiście z braku czasu. ale... teraz, patrząc na te fotki, rzeczywiście można trochę odetchnąć. a w dodatku można pomóc zrelaksować się innym:-)
-
w sensie takim, że ślicznie, można odpocząć, zrelaksować się, podelektować chwilą i urokiem miejsca, pobujać w obłokach, porozmyślać nad życiem i nie tylko, krótko mówiąc odlecieć od rzeczywistości - i to bez wspomagaczy. Tylko powrót może być trudny.
-
w sumie... w ostateczności można oddać "dzieła" do muzeum rzeźby z zapałek. ktoś tu taki wynalazek kiedyś opisywał:-)
-
ile pożytku z takiego zapałkowego składania, bo i zdrowie powinno się poprawić
-
właśnie nie! kolega angielski! jabłecznik destylował:-)
-
tylko delikatnie podpowiadam. do niczego nie zmuszam:-)
a przed powrotem z emigracji mam jeszcze do odwiedzenia kilka miejsc na kilku kontynentach;-) podlasie musi więc chwilę poczekać. ale... tam czas wolniej płynie... -
możesz się podłączyć albo wejść w spółkę. A może kolega ze wschodu? Mają podobne tradycje w tej materii.
-
a to tak! u siebie będę miał skansen pełną gębą!:-) z obowiązkowymi firankami i pelargoniami:-)
-
przyjdzie i czas na inne Twoje relacje. Lubię drewniane domy, dlatego od tego zaczęłam. A znalezienia miejsca dla siebie życzę Ci serdecznie, będziesz miał dokąd wrócić z emigracji
-
no ale jak już nabędziesz taki domek, to wszystko w Twoich łapkach
-
hmm... pewnie coś w tym jest. niestety, nasze rajdy po podlasiu były raczej mało relaksujące. oczywiście z braku czasu. ale... teraz, patrząc na te fotki, rzeczywiście można trochę odetchnąć. a w dodatku można pomóc zrelaksować się innym:-)
-
w sensie takim, że ślicznie, można odpocząć, zrelaksować się, podelektować chwilą i urokiem miejsca, pobujać w obłokach, porozmyślać nad życiem i nie tylko, krótko mówiąc odlecieć od rzeczywistości - i to bez wspomagaczy. Tylko powrót może być trudny.
-
w sumie... w ostateczności można oddać "dzieła" do muzeum rzeźby z zapałek. ktoś tu taki wynalazek kiedyś opisywał:-)