Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 516
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
no,no,no, to zfiesz wyrósł z niezłego ziółka
-
o mnie... tylko dobrze!:-)
-
którzy przywieźli ze sobą różne obyczaje
-
o marynarzach różnie mówią
-
może jeszcze nad tym pomyślę;-)
-
no dobra z atrapki można zrezygnować (też nie lubię krasnali itp, to akurat studnia pasowałaby do całości). No ale to Twoja panderoza.
-
jak byłem mały i znudziło mi się sklejanie domków z zapałek (sam wpadłem na ten pomysł:-), zacząłem skrobać z nich siarkę. kiedy nazbierało się tego całkiem sporo, z kolegą i młodszym braciszkiem postanowiliśmy pobawić się w pirotechników. skończyło się tak, że braciszek niemal potrzebował specjalistycznej pomocy:-) na szczęście szybko otrząsnął się z traumy (szybciej niż ja z lania, jakie oberwałem od staruszków;-) i zostały mu tylko niewielkie blizny na czole;-)
-
ja też się nie leczyłam. Ale to przykład z życia wzięty, że jak facet zaczął składać takie kostki z zapałek, to mu się ręce przestały trząść i się wyciszył i tak w ogóle mu się nerwy poprawiły. (On nie miał problemów z głową tylko właśnie z nerwami)
-
w końcu ma kilka milionów ambasadorów!:-)
-
nie całkiem dotarła, ale powoli, powoli zaczyna gościć się tu na dobre;-)
-
no,no,no, to zfiesz wyrósł z niezłego ziółka
-
o mnie... tylko dobrze!:-)
-
którzy przywieźli ze sobą różne obyczaje
-
o marynarzach różnie mówią
-
może jeszcze nad tym pomyślę;-)
-
no dobra z atrapki można zrezygnować (też nie lubię krasnali itp, to akurat studnia pasowałaby do całości). No ale to Twoja panderoza.
-
jak byłem mały i znudziło mi się sklejanie domków z zapałek (sam wpadłem na ten pomysł:-), zacząłem skrobać z nich siarkę. kiedy nazbierało się tego całkiem sporo, z kolegą i młodszym braciszkiem postanowiliśmy pobawić się w pirotechników. skończyło się tak, że braciszek niemal potrzebował specjalistycznej pomocy:-) na szczęście szybko otrząsnął się z traumy (szybciej niż ja z lania, jakie oberwałem od staruszków;-) i zostały mu tylko niewielkie blizny na czole;-)
-
ja też się nie leczyłam. Ale to przykład z życia wzięty, że jak facet zaczął składać takie kostki z zapałek, to mu się ręce przestały trząść i się wyciszył i tak w ogóle mu się nerwy poprawiły. (On nie miał problemów z głową tylko właśnie z nerwami)
-
w końcu ma kilka milionów ambasadorów!:-)
-
nie całkiem dotarła, ale powoli, powoli zaczyna gościć się tu na dobre;-)