Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 497
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
rozumiem, że wszystkie pszczółki Maje na placu Majów się zbierają.......
-
takie zfieszowe.....Buenos...
-
etam... wolałbym żeby dorzucili jeszcze kilka setek:-)
-
no proszę! jak delikatnie można to określić:-)
-
i pomyśleć, że to dawne slumsy...
-
nie wiem jak u was:-) u nas ciągle jęczą, że jeszcze dobrze nie jest i podwyżek nie będzie:-)
ale ta fotka to z początku kwietnia...
-
Ja potrafię czytać pomiędzy wierszami i wyciągać wnioski. Wszyscy wiedzą o co chodzi i skąd się wzięło to słońce, więc nie bądźcie śmieszni po prostu. Zapewne ktoś kto nie wiedział o tym że mnie nie było wszedł na mój profil i przeczytał komentarze.
Gości widać na profilu Zfieszu... Trzeba było wczoraj zaprzeczać, bo dzisiaj to już trochę za późno.
-
w miarę możliwości, ale czasami się nie udaje...
-
Voyager, nie chcę teraz o tym dyskutować. Jeśli nie masz innego pomysłu a wystarczy Ci chęci wróćmy tu, czy gdzie indziej w piątek i pogadajmy. Nie daję się wkręcać. Zawsze staram się robić to co chcę - w miarę możliwości nikogo nie raniąc.
-
Raczej szans nie ma, zresztą nawet nie mam ochoty na to. Są ludzie, którzy szukają dymu i jak się nic nie dzieje, to sami go wywołują. Tak sytuacja jest tutaj, nie po raz pierwszy, zresztą. Analogia jest fajna, kokopelmana zobacz kto się pierwszy wpisywał u mnie w listopadzie 2008, zobacz u siebie.
To nie jest boisko szkolne, to raczej piaskownica. Ja potrafię tak jak oni, nie ma problemu.
Kolumber niestety nie ma opcji ignorowania osób, a przy tysiącach userów nie ma szans, aby wszyscy się lubili.
Poza tym nie wiem po co dajesz się wkręcić w takie coś, jesteś w miarę nowa, nie masz z tym nic wspólnego. Nie wkręcaj się w to, bo nie warto. Jak widać nie odpuszczą i nawet po 10 miesiącach będą ironizować.
Ja znam tutaj więcej takich par antagonistycznie nastawionych. Już przeczytałem parę przykrych słów i jestem uodporniony. Zfiesz i Rebel mogą pisać co chcą, nie przejmuję się tym za bardzo.
-
rozumiem, że wszystkie pszczółki Maje na placu Majów się zbierają.......
-
takie zfieszowe.....Buenos...
-
etam... wolałbym żeby dorzucili jeszcze kilka setek:-)
-
no proszę! jak delikatnie można to określić:-)
-
i pomyśleć, że to dawne slumsy...
-
nie wiem jak u was:-) u nas ciągle jęczą, że jeszcze dobrze nie jest i podwyżek nie będzie:-)
ale ta fotka to z początku kwietnia... -
Ja potrafię czytać pomiędzy wierszami i wyciągać wnioski. Wszyscy wiedzą o co chodzi i skąd się wzięło to słońce, więc nie bądźcie śmieszni po prostu. Zapewne ktoś kto nie wiedział o tym że mnie nie było wszedł na mój profil i przeczytał komentarze.
Gości widać na profilu Zfieszu... Trzeba było wczoraj zaprzeczać, bo dzisiaj to już trochę za późno. -
w miarę możliwości, ale czasami się nie udaje...
-
Voyager, nie chcę teraz o tym dyskutować. Jeśli nie masz innego pomysłu a wystarczy Ci chęci wróćmy tu, czy gdzie indziej w piątek i pogadajmy. Nie daję się wkręcać. Zawsze staram się robić to co chcę - w miarę możliwości nikogo nie raniąc.
-
Raczej szans nie ma, zresztą nawet nie mam ochoty na to. Są ludzie, którzy szukają dymu i jak się nic nie dzieje, to sami go wywołują. Tak sytuacja jest tutaj, nie po raz pierwszy, zresztą. Analogia jest fajna, kokopelmana zobacz kto się pierwszy wpisywał u mnie w listopadzie 2008, zobacz u siebie.
To nie jest boisko szkolne, to raczej piaskownica. Ja potrafię tak jak oni, nie ma problemu.
Kolumber niestety nie ma opcji ignorowania osób, a przy tysiącach userów nie ma szans, aby wszyscy się lubili.
Poza tym nie wiem po co dajesz się wkręcić w takie coś, jesteś w miarę nowa, nie masz z tym nic wspólnego. Nie wkręcaj się w to, bo nie warto. Jak widać nie odpuszczą i nawet po 10 miesiącach będą ironizować.
Ja znam tutaj więcej takich par antagonistycznie nastawionych. Już przeczytałem parę przykrych słów i jestem uodporniony. Zfiesz i Rebel mogą pisać co chcą, nie przejmuję się tym za bardzo.