Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 329

Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz

  1. lmichorowski
    lmichorowski (27.02.2010 21:50)
    ...Samotny biały żagiel...
  2. zfiesz
    zfiesz (27.02.2010 21:45)
    no dobra. tym razem masz za free! za świetny debiut i słuchanie... yyy... młodszych:-p znaj moje dobre serce. a co?!:-)
  3. iwiaszek
    iwiaszek (27.02.2010 21:40)
    Jak to dobrze, że ta zima trwała tylko 2 miesiące :-)
  4. zfiesz
    zfiesz (27.02.2010 21:21)
    tym razem wybieramy się w maju i planujemy mały rajd po sąsiednich "pokrzyżackich" miasteczkach: orneta, pieniężno, lidzbark, bartoszyce, dobre miasto, morąg... zobaczymy jak wyjdzie.

    poza tym, w pasłęku jest Mamcia Zwierzowa, więc nawet nie ma się nad czym zastanawiać;-)
  5. lmichorowski
    lmichorowski (27.02.2010 21:18)

    Chełmno jest niewątpliwie bogatsze w zabytki, ale i do Pasłęka warto się wybrać.

  6. zfiesz
    zfiesz (27.02.2010 21:17)
    żartuję leszku!:-) ale wiesz jak to jest: mieszkałem w pasłęku 27 lat. po takim czasie człowiek przestaje zauważać pewne rzeczy. za to teraz, kiedy bywam tam raz, dwa razy w roku, znów zaczynam dostrzegać jego uroki:-)
  7. zfiesz
    zfiesz (27.02.2010 21:13)
    dziękuję w imieniu:-)
  8. zfiesz
    zfiesz (27.02.2010 21:13)
    jakieś ciemne wszystkie wyszły... coś musiałem źle ustawić w stosunku do dziwnego światła jakie wtedy było. ale przez to wyszły jakieś takie... mroczne;-)
  9. zfiesz
    zfiesz (27.02.2010 21:12)
    masz jeszcze "dwa meksyki" (choć jeden od dwóch lat nie skończony), więc jak coś... zapraszam;-)

    najważniejsze że się podobało i że się zastanawiasz:-) bardzo mnie to cieszy:-)
  10. lmichorowski
    lmichorowski (27.02.2010 21:11)
    A dlaczego miałby się nie spodobać? Byłem w Pasłęku kilkakrotnie i miasto zrobiło na mnie raczej dobre wrażenie. Są tu też ciekawe zabytki (zrekonstruowany zamek krzyżacki, mury miejskie z basztami, trzy kościoły (gotycki, renesansowy i neogotycki), ratusz, ładne kamieniczki. Swoją drogą, gdy mieszkalem w Warszawie pracowałem w jednym dziale z kolegą, który pochodził z Pasłęka i mieszkał tam do czasu ukończenia studiów.