Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 324

Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz

  1. zfiesz
    zfiesz (28.02.2010 20:45)
    że niby co? apetyt by ci odjęło?:-p

    i wiem co to cumin, tylko nie byłem pewien, czy to kmin. wiesz, w polsce to ja od patelni stroniłem trochę, więc niektóre składniki znam tylko w wersji tutejszej;-) btw... czy zapach mielonego kuminu nie kojarzy ci się z... potem?:-) bo mi bardzo!:-)

    jesli chodzi o patenty... mi spodobał się pomysł szklenia pokrojonej w grubą kostkę cebuli z odrobiną cukru i słodkiej papryki. świetny dodatek do tacos! szczególnie jeśli są na ostro.
  2. zfiesz
    zfiesz (28.02.2010 20:38)
    podziwiam cię leszku! podziwiam! niezła przeprawa!:-)

    starą grzybowszczyznę warto odwiedzić, jeśli interesują cię bardziej kuriozalne fragmenty dziejów podlasia. jurowlany i cała trasa nadgraniczna jest fajna ze względu na ten specyficzny urok końca świata. tam naprawdę czas się zatrzymał, a z "tamtejszymi" dogadać się jest sztuką. polecam!

    tyniewicze i lady leżą natomiast w moim naj-naj-najulubieńszym rejonie podlasia - w trójkącie zabłudów, bielsk podlaski, hajnówka. mam tam jeszcze całkiem sporo wiosek do odwiedzenia, więc pewnie przybędzie tu kilka zdjęć. ale to najwcześniej w sierpniu.

    jeśli chodzi o nazewnictwo, trzymałem się tego co usłyszałem od naszego "przewodnika" i co znalazłem na stronie sanktuarium. ale fakt, zgadzam się z tobą, że brzmi trochę niegramotnie:-)

    wielkie dzięki!:-)
  3. zfiesz
    zfiesz (28.02.2010 20:24)
    wiesz... my w zasadzie na balety tam pojechaliśmy (wesele mojego młodszego braciszka) i udało nam się tylko wyrwać na krótki spacer po miasteczku. może kiedyś będzie jeszcze okazja?
  4. zfiesz
    zfiesz (28.02.2010 20:21)
    skoro przegapiłem informację o opłacie i nikt nie zwrócił mi uwagi - czuję się rozgrzeszony:-)
  5. zfiesz
    zfiesz (28.02.2010 20:20)
    ekspozycja w domu talmudycznym szczególnie mnie nie zachwyciła. ale ja generalnie nie jestem największym fanem muzeów (choć oczywiście są wyjątki!)

    a zamiast restauracji znaleźliśmy cukiernię z pysznymi ciastkami. nie sądzę, żeby były koszerne;-)

    za to cmentarza... nie znaleźliśmy:-( ale, na usprawiedliwienie powiem, że trochę się spieszyliśmy...
  6. lmichorowski
    lmichorowski (28.02.2010 20:17)
    Ależ mnie to absolutnie nie razi... Chodziło mi o to, że przyjęcie ich za patronów w warunkach hitlerowskiej okupacji było aktem sporej odwagi tamtejszej społeczności.
  7. zfiesz
    zfiesz (28.02.2010 20:17)
    dzięki za info leszku:-) kiedyś się wezmę i te wszystkie informacje jakoś mniej encyklopedycznie wrzucę w relację:-)
  8. lmichorowski
    lmichorowski (28.02.2010 20:14)
    Może sam pomysł jest wyrazem takiej megalomanii, ale faktem jest, że krzyże są stawiane nie przez niego lecz przez przybywających tam pątników - stąd podobieństwo i do Grabarki i do Góry Krzyży. A co do Litwy i Białorusi, to myślę że oprócz pamiątek po Tatarach znajdziesz także i czas i okazję na inne ciekawe miejsca.
  9. 2_koty
    2_koty (28.02.2010 19:24)
    dziękuję bardzo - z zaprosin skorzystam ;-)
  10. 2_koty
    2_koty (28.02.2010 19:23)
    dobrze, że przeczytałam ten przepis po obiedzie :-)

    cumin to kmin, wygląda podobnie do naszego poczciwego kminku, ale smakuje zupełnie inaczej. Na pewno nadużywają go w kuchni marokańskiej, więc może w tureckiej też.
    Ja czasem moje pseudo-meksykańskie posiłki podsypuję przyprawą tandori masala - jest mocno kolendrowa i właśnie z cynamonowym i kminowym posmakiem... a cynamon i goździki są nawet w staropolskiej przyprawie korzennej do mięs :-)

    z innych meksykańskich patentów to lubię połówki cebuli i ząbki czosnku (obu składników się nie obiera z łupinek!) podprażyć na suchej patelni, aż zmiękną i odrobinkę się przypalą. Sieka się je po ostudzeniu i dorzuca do gara. Smak jest zupełnie inny niż przy szkleniu wyżej wymienionych.