Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 324
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
-
podziwiam cię leszku! podziwiam! niezła przeprawa!:-)
starą grzybowszczyznę warto odwiedzić, jeśli interesują cię bardziej kuriozalne fragmenty dziejów podlasia. jurowlany i cała trasa nadgraniczna jest fajna ze względu na ten specyficzny urok końca świata. tam naprawdę czas się zatrzymał, a z "tamtejszymi" dogadać się jest sztuką. polecam!
tyniewicze i lady leżą natomiast w moim naj-naj-najulubieńszym rejonie podlasia - w trójkącie zabłudów, bielsk podlaski, hajnówka. mam tam jeszcze całkiem sporo wiosek do odwiedzenia, więc pewnie przybędzie tu kilka zdjęć. ale to najwcześniej w sierpniu.
jeśli chodzi o nazewnictwo, trzymałem się tego co usłyszałem od naszego "przewodnika" i co znalazłem na stronie sanktuarium. ale fakt, zgadzam się z tobą, że brzmi trochę niegramotnie:-)
wielkie dzięki!:-)
-
wiesz... my w zasadzie na balety tam pojechaliśmy (wesele mojego młodszego braciszka) i udało nam się tylko wyrwać na krótki spacer po miasteczku. może kiedyś będzie jeszcze okazja?
-
skoro przegapiłem informację o opłacie i nikt nie zwrócił mi uwagi - czuję się rozgrzeszony:-)
-
ekspozycja w domu talmudycznym szczególnie mnie nie zachwyciła. ale ja generalnie nie jestem największym fanem muzeów (choć oczywiście są wyjątki!)
a zamiast restauracji znaleźliśmy cukiernię z pysznymi ciastkami. nie sądzę, żeby były koszerne;-)
za to cmentarza... nie znaleźliśmy:-( ale, na usprawiedliwienie powiem, że trochę się spieszyliśmy...
-
Ależ mnie to absolutnie nie razi... Chodziło mi o to, że przyjęcie ich za patronów w warunkach hitlerowskiej okupacji było aktem sporej odwagi tamtejszej społeczności.
-
dzięki za info leszku:-) kiedyś się wezmę i te wszystkie informacje jakoś mniej encyklopedycznie wrzucę w relację:-)
-
Może sam pomysł jest wyrazem takiej megalomanii, ale faktem jest, że krzyże są stawiane nie przez niego lecz przez przybywających tam pątników - stąd podobieństwo i do Grabarki i do Góry Krzyży. A co do Litwy i Białorusi, to myślę że oprócz pamiątek po Tatarach znajdziesz także i czas i okazję na inne ciekawe miejsca.
-
dziękuję bardzo - z zaprosin skorzystam ;-)
-
dobrze, że przeczytałam ten przepis po obiedzie :-)
cumin to kmin, wygląda podobnie do naszego poczciwego kminku, ale smakuje zupełnie inaczej. Na pewno nadużywają go w kuchni marokańskiej, więc może w tureckiej też.
Ja czasem moje pseudo-meksykańskie posiłki podsypuję przyprawą tandori masala - jest mocno kolendrowa i właśnie z cynamonowym i kminowym posmakiem... a cynamon i goździki są nawet w staropolskiej przyprawie korzennej do mięs :-)
z innych meksykańskich patentów to lubię połówki cebuli i ząbki czosnku (obu składników się nie obiera z łupinek!) podprażyć na suchej patelni, aż zmiękną i odrobinkę się przypalą. Sieka się je po ostudzeniu i dorzuca do gara. Smak jest zupełnie inny niż przy szkleniu wyżej wymienionych.
-
podziwiam cię leszku! podziwiam! niezła przeprawa!:-)
starą grzybowszczyznę warto odwiedzić, jeśli interesują cię bardziej kuriozalne fragmenty dziejów podlasia. jurowlany i cała trasa nadgraniczna jest fajna ze względu na ten specyficzny urok końca świata. tam naprawdę czas się zatrzymał, a z "tamtejszymi" dogadać się jest sztuką. polecam!
tyniewicze i lady leżą natomiast w moim naj-naj-najulubieńszym rejonie podlasia - w trójkącie zabłudów, bielsk podlaski, hajnówka. mam tam jeszcze całkiem sporo wiosek do odwiedzenia, więc pewnie przybędzie tu kilka zdjęć. ale to najwcześniej w sierpniu.
jeśli chodzi o nazewnictwo, trzymałem się tego co usłyszałem od naszego "przewodnika" i co znalazłem na stronie sanktuarium. ale fakt, zgadzam się z tobą, że brzmi trochę niegramotnie:-)
wielkie dzięki!:-) -
wiesz... my w zasadzie na balety tam pojechaliśmy (wesele mojego młodszego braciszka) i udało nam się tylko wyrwać na krótki spacer po miasteczku. może kiedyś będzie jeszcze okazja?
-
skoro przegapiłem informację o opłacie i nikt nie zwrócił mi uwagi - czuję się rozgrzeszony:-)
-
ekspozycja w domu talmudycznym szczególnie mnie nie zachwyciła. ale ja generalnie nie jestem największym fanem muzeów (choć oczywiście są wyjątki!)
a zamiast restauracji znaleźliśmy cukiernię z pysznymi ciastkami. nie sądzę, żeby były koszerne;-)
za to cmentarza... nie znaleźliśmy:-( ale, na usprawiedliwienie powiem, że trochę się spieszyliśmy... -
Ależ mnie to absolutnie nie razi... Chodziło mi o to, że przyjęcie ich za patronów w warunkach hitlerowskiej okupacji było aktem sporej odwagi tamtejszej społeczności.
-
dzięki za info leszku:-) kiedyś się wezmę i te wszystkie informacje jakoś mniej encyklopedycznie wrzucę w relację:-)
-
Może sam pomysł jest wyrazem takiej megalomanii, ale faktem jest, że krzyże są stawiane nie przez niego lecz przez przybywających tam pątników - stąd podobieństwo i do Grabarki i do Góry Krzyży. A co do Litwy i Białorusi, to myślę że oprócz pamiątek po Tatarach znajdziesz także i czas i okazję na inne ciekawe miejsca.
-
dziękuję bardzo - z zaprosin skorzystam ;-)
-
dobrze, że przeczytałam ten przepis po obiedzie :-)
cumin to kmin, wygląda podobnie do naszego poczciwego kminku, ale smakuje zupełnie inaczej. Na pewno nadużywają go w kuchni marokańskiej, więc może w tureckiej też.
Ja czasem moje pseudo-meksykańskie posiłki podsypuję przyprawą tandori masala - jest mocno kolendrowa i właśnie z cynamonowym i kminowym posmakiem... a cynamon i goździki są nawet w staropolskiej przyprawie korzennej do mięs :-)
z innych meksykańskich patentów to lubię połówki cebuli i ząbki czosnku (obu składników się nie obiera z łupinek!) podprażyć na suchej patelni, aż zmiękną i odrobinkę się przypalą. Sieka się je po ostudzeniu i dorzuca do gara. Smak jest zupełnie inny niż przy szkleniu wyżej wymienionych.
i wiem co to cumin, tylko nie byłem pewien, czy to kmin. wiesz, w polsce to ja od patelni stroniłem trochę, więc niektóre składniki znam tylko w wersji tutejszej;-) btw... czy zapach mielonego kuminu nie kojarzy ci się z... potem?:-) bo mi bardzo!:-)
jesli chodzi o patenty... mi spodobał się pomysł szklenia pokrojonej w grubą kostkę cebuli z odrobiną cukru i słodkiej papryki. świetny dodatek do tacos! szczególnie jeśli są na ostro.