Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 849
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Piękne wykończenia, rzadko takie można spotkać...
-
czyżby biskup z hmm...żoną?;)
-
To był 1988 rok - jeszcze takiego nie miałem.
-
Ja też odświeżyłem sobie moje wspomnienia z tych miast. I tak w Wiedniu po raz pierwszy byłem w 1988 roku, Budapeszcie 1980 r. ,a w Debreczynie chyba dopiero 2002.Pozdrawiam
-
Świetne zdjecie,szkoda ,że nie zabrałeś wtedy aparatu cyfrowego...
-
Bardzo mi się wiedeński Belweder spodobał,kto wie czy nie najbardziej w całym mieście
-
Myśmy też płynęli łódka po podziemnej rzece Punkva w jaskiniach.
-
Leszku, dzięki za przywołanie wspomnień z mojego pobytu na Węgrzech. Piękny kraj, sympatyczni ludzie, też zakochana jestem w Budapeszcie, który bardzo mi się podobał ale zapamiętałam go jako wielki plac budowy (w 1984 r.).
-
no, teraz sobie przypominam...
-
aaa... jest i przepaść.
-
Piękne wykończenia, rzadko takie można spotkać...
-
czyżby biskup z hmm...żoną?;)
-
To był 1988 rok - jeszcze takiego nie miałem.
-
Ja też odświeżyłem sobie moje wspomnienia z tych miast. I tak w Wiedniu po raz pierwszy byłem w 1988 roku, Budapeszcie 1980 r. ,a w Debreczynie chyba dopiero 2002.Pozdrawiam
-
Świetne zdjecie,szkoda ,że nie zabrałeś wtedy aparatu cyfrowego...
-
Bardzo mi się wiedeński Belweder spodobał,kto wie czy nie najbardziej w całym mieście
-
Myśmy też płynęli łódka po podziemnej rzece Punkva w jaskiniach.
-
Leszku, dzięki za przywołanie wspomnień z mojego pobytu na Węgrzech. Piękny kraj, sympatyczni ludzie, też zakochana jestem w Budapeszcie, który bardzo mi się podobał ale zapamiętałam go jako wielki plac budowy (w 1984 r.).
-
no, teraz sobie przypominam...
-
aaa... jest i przepaść.