Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 777
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
...a czy dopiero na sądzie ostatecznym zasady ortografii zostaną ostatecznie przyjęte ... :-) ... ?
-
...tu już pewnie można zacząć mówić o formie piktogramu ... :-) ...
-
Wandalizm i przejaw głupoty... W zdecydowanej większości przypadków na pewno tak. I tu masz rację. Nie bardzo natomiast rozumiem, co masz na myśli pisząc, że "dla mnie to nie graffiti"? Jak podaje np. Wikipedia, graffiti to "nazwa zbiorcza dla różniących się tematem i przeznaczeniem elementów wizualnych, np. obrazów, podpisów lub rysunków, które są umieszczane w przestrzeni publicznej lub prywatnej za pomocą różnych technik. Zazwyczaj tworzone jest anonimowo i bez odpowiednich zezwoleń" i dalej "Graffiti (szczególnie nielegalnie umieszczane w przestrzeni publicznej) przez jednych traktowane jest jako akt wandalizmu, przez innych - jako forma sztuki". A więc, to że jest to akt wandalizmu nie wystarczy by nie uznawać tego rodzaju "twórczości" za graffiti. L' un n'empeche pas l' autre - jak mawiają Francuzi. Ciekaw jestem zatem, dlaczego odmawiasz tym malunkom i bazgrołom miana "graffiti"? I co rozumiesz pod pojęciem "graffiti"? Piszesz, że Twoim zdaniem to temat "do kroniki kryminalnej, a nie dla Kolumbera". Można mieć, oczywiście takie zdanie, choć nie do końca je podzielam. Jest to wszak nasza rzeczywistość. Zgoda - nie najpiękniejsza i niebyt warta naśladowania, ale zawsze rzeczywistość. Więc może jest to temat i do kroniki kryminalnej i dla Kolumbera. Wszak "l' un n'empeche pas l' autre". Pozdrawiam.
-
Hm.. Dla mnie to nie graffiti, ale wandalizm i przejaw głupoty. Ostatecznie wszyscy za "naprawianie" tych murów, kiedyś zapłacimy z kasy miasta, czyli naszej. Możne się ze mną nie zgodzisz, ale według mnie to temat do kroniki kryminalnej, a nie dla Kolumbera.
-
Bardzo dziękuję za wizytę w Kompleksie Angkor.
Pozdrawiam Tadek
-
Dziękuję za wizytę i plusy. Pozdrawiam.
-
miło, że wpadłeś Leszku do mojej galerii, dziękuję za plusy i pozdrawiam :)
-
Leszku, dziekuje Ci za odwiedziny Krainy Zlotego Buddy :-) Ciesze sie, ze moja opowiesc zarowno pisana jak i fotograficzna Ci sie spodobala i zostawiles u mnie tyle plusow. Dziekuje Ci tez za komentarze :-)
Pozdrowienia :-)
-
O dziwo, pogoda była niemal bezchmurna. Popsuła się, ale też na krótko gdy dolatywaliśmy do Grenlandii. Ale był to koniec czerwca.
-
To troche za wysoko, i pewnie jeszcze bylo pochmurnie :-)
-
...a czy dopiero na sądzie ostatecznym zasady ortografii zostaną ostatecznie przyjęte ... :-) ... ?
-
...tu już pewnie można zacząć mówić o formie piktogramu ... :-) ...
-
Wandalizm i przejaw głupoty... W zdecydowanej większości przypadków na pewno tak. I tu masz rację. Nie bardzo natomiast rozumiem, co masz na myśli pisząc, że "dla mnie to nie graffiti"? Jak podaje np. Wikipedia, graffiti to "nazwa zbiorcza dla różniących się tematem i przeznaczeniem elementów wizualnych, np. obrazów, podpisów lub rysunków, które są umieszczane w przestrzeni publicznej lub prywatnej za pomocą różnych technik. Zazwyczaj tworzone jest anonimowo i bez odpowiednich zezwoleń" i dalej "Graffiti (szczególnie nielegalnie umieszczane w przestrzeni publicznej) przez jednych traktowane jest jako akt wandalizmu, przez innych - jako forma sztuki". A więc, to że jest to akt wandalizmu nie wystarczy by nie uznawać tego rodzaju "twórczości" za graffiti. L' un n'empeche pas l' autre - jak mawiają Francuzi. Ciekaw jestem zatem, dlaczego odmawiasz tym malunkom i bazgrołom miana "graffiti"? I co rozumiesz pod pojęciem "graffiti"? Piszesz, że Twoim zdaniem to temat "do kroniki kryminalnej, a nie dla Kolumbera". Można mieć, oczywiście takie zdanie, choć nie do końca je podzielam. Jest to wszak nasza rzeczywistość. Zgoda - nie najpiękniejsza i niebyt warta naśladowania, ale zawsze rzeczywistość. Więc może jest to temat i do kroniki kryminalnej i dla Kolumbera. Wszak "l' un n'empeche pas l' autre". Pozdrawiam.
-
Hm.. Dla mnie to nie graffiti, ale wandalizm i przejaw głupoty. Ostatecznie wszyscy za "naprawianie" tych murów, kiedyś zapłacimy z kasy miasta, czyli naszej. Możne się ze mną nie zgodzisz, ale według mnie to temat do kroniki kryminalnej, a nie dla Kolumbera.
-
Bardzo dziękuję za wizytę w Kompleksie Angkor.
Pozdrawiam Tadek -
Dziękuję za wizytę i plusy. Pozdrawiam.
-
miło, że wpadłeś Leszku do mojej galerii, dziękuję za plusy i pozdrawiam :)
-
Leszku, dziekuje Ci za odwiedziny Krainy Zlotego Buddy :-) Ciesze sie, ze moja opowiesc zarowno pisana jak i fotograficzna Ci sie spodobala i zostawiles u mnie tyle plusow. Dziekuje Ci tez za komentarze :-)
Pozdrowienia :-) -
O dziwo, pogoda była niemal bezchmurna. Popsuła się, ale też na krótko gdy dolatywaliśmy do Grenlandii. Ale był to koniec czerwca.
-
To troche za wysoko, i pewnie jeszcze bylo pochmurnie :-)
