Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 554

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:32)
    Owszem, i nadają one nieco obronny wygląd temu kościołowi...
  2. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:28)
    Nie mojego autorstwa. Skorzystałem z informacji zamieszczonym na portalu internetowym gminy.
  3. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:27)
    To moja małżonka...
  4. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:26)
    Oprócz grzybków spotkaliśmy tu też piękny okaz zaskrońca. Niestety, uciekł zanim zdążyłem sięgnąć po aparat.
  5. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:24)
    Sławku, ja nie jestem ekspertem, więc i tak Hooltayki nie usatysfakcjonuje moja odpowiedź...
  6. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:19)
    Jak to w jesieni (już tej mniej złotej)...
  7. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:14)
    :))
  8. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:12)
    Sławku, są miejsca na świecie, w których ludzie żyją z takiego - excusez le mot - gówna. Należy do nich choćby maleńka wysepka Marie Louise, leżąca w południowej części archipelagu Amirantów. Wikipedia podaje, że Marie Louise jest niską i piaszczystą, koralową skałą, o owalnym kształcie 1250×600 m i wysokości 9 m, której powierzchnia wynosi 52,6 ha. Wyspę zamieszkują stale pracownicy rolni i rybacy. Do 1963 roku żródłem głównych dochodów gospodarki było guano, którego eksport wynosił 3000 ton rocznie. Dodatkowymi produktami były kopra i suszona ryba. W roku 1905 eksport guana wyniósł 3500 ton. Eksport guana odgrywa też rolę w innych miejscach na ziemi (choćby w Peru), Zainteresowanym polecam artykuł "The geat guano boom" dostępny w sieci (http://mises.org/daily/6006/)
  9. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:59)
    Ja widzę tu znak pokoju i przebaczenia, a zarazem symbol Ducha Świętego, który ma odnowić oblicze ziemi... Ale każdy może znaleźć własną interpretację...
  10. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:54)
    Za 700 lat będą może mówić to samo o datach z naszej epoki...