Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 467

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (01.09.2014 16:25)
    Prawda...
  2. lmichorowski
    lmichorowski (01.09.2014 16:17)
    Nie byliśmy tam w czasie przypływu, ale sama droga chyba nie jest zalewana, natomiast tereny obok grobli - tak. Są nawet napisy ostrzegające przed pozostawianiem tam samochodów (dotyczy to zresztą chyba pojazdów osób pracujących na Mont Saint-Michel, bo zwiedzający muszą zostawić samochód na parkingu ok. 2 km od miasteczka i opactwa i dojechać bezpłatnym autobusem.
  3. pt.janicki
    pt.janicki (01.09.2014 12:44)
    ...ha! Teraz też możemy wykonywać podobne zadania.Na przykład jedząc jabłka ... :-) ...
  4. pt.janicki
    pt.janicki (01.09.2014 12:42)
    ...Jan Paweł II nazywał Francję - pierwszą córką Kościoła. Cóż dzieci się starzeją i z czasem wymagają opieki ze strony dzieci z następnych pokoleń ... :-) ...
  5. pt.janicki
    pt.janicki (01.09.2014 12:37)
    ...żeby się tylko ptactwo nie pokaleczyło o te wszystkie ostrości gotyku...
  6. pt.janicki
    pt.janicki (01.09.2014 12:35)
    ...zakątek miasta pewnie można potraktować jako woonerf. Pierwszy raz spotkałem się z tym określeniem w tym roku, gdy otwierano pierwszy podobny fragment w Łodzi -

    http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,16174350,Woonerf_dobry_i_zly__Czy_6_Sierpnia_bedzie_szkodliwa_.html

    - rozpoczęło to w naszym mieście dyskusję pod hasłem: "dla kogo jest miasto?"

    ...tak mi się nasunęło....
  7. rodos13
    rodos13 (01.09.2014 10:46)
    Leszku, bardzo było mi miło:) Dziękuję za odwiedziny :)
  8. iwonka55h
    iwonka55h (01.09.2014 7:55)
    Z wielką przyjemnością podróżowałam z Tobą po tej części Francji, czekam na następne.
    Opisy jak zwykle super.
  9. iwonka55h
    iwonka55h (01.09.2014 7:53)
    zawsze mi się wydawało,że ta mierzeja dojazdowa w dalszym ciągu jest zalewana w czasie przypływów.
  10. iwonka55h
    iwonka55h (01.09.2014 7:51)
    te ulice wzdłuż wybrzeża zawsze mi się podobały, ja widziałam je na południu Francji.