Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 1118
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Oj ma. Zwłaszcza, że jest jej u nas tak niewiele.
-
Ja dowiedziałem się o tym też dość późno, bo podczas opisywania mojej podróży po Zachodnim Mazowszu, którą objąłem również i Łęczycę.
-
W swoim czasie czytałem oczywiście książki o "panu Samochodziku", ale jakoś epizod z tumską kolegiatą nie zachował się w mojej pamięci. Pamiętam, że akcja kilku książek toczyła się w okolicach Iławy, były przygody we Fromborku, Moryniu a także za granicą, ale Tumu nie pamiętam.
-
Ale Zipiz ostatnio coś mało aktywny...
-
...opisy, jak to u Ciebie Leszku, wyczerpujace!
-
..na pewno nie profanacja, choć tu trzeba też trochę uważać ... :-) ...
-
...ten pomnik bez wątpienia jest jednym z lepszych, pomnikowych wizerunków Świętego...
...że wyprzedzam formalności? ...fakt, to tylko formalność i tylko kwestia czasu ... :-) ...
-
...pamiętam z czasów swojej pielgrzymki maturzystów, że ten bastion wyglądał całkiem inaczej. Pożniej też długo się tam nic nie działo. Kilka lat temu trafiłem na Jasną Górę też podczas takiej piegrzymki. Bastion już był - to cieszyło! Podobnie cieszyło zainteresowanie młodzieży samym klasztorem, a także jego wrośnięciem w polską kulturę i historię. Mogła cieszyć duża liczba młodzych ludzi autentycznie przeżywająca modlitwę lub choćby tylko obecność przed cudownym obrazem. Powinna martwić wcale nie mniejsza liczba młodzieży poza murami klasztoru i twierdzy całkiem inaczej walcząca ze stresem przedmaturalnym...
-
...trudno nie bedąc poetą, próbując przekazać refleksje na temat klasztoru na jasnej Górze, nie popaść w "częstochowską poetykę", ale z pewnością warstwa historyczna tego miejsca sięga wyżej niż klasztorna wieża. Warstwa emocji - różnych, bo takie jest życie - też pewnie nie niżej...
-
...w czasie tegorocznych (2011) wakacji trafiłem w telewizji na program dokumentalny dotyczący ciekawostek o jasnogórskim klasztorze. Między innymi i tej, że wspomniane oświetlenie krzyża na wieży jest pod opieką brata zakonnego - wcześniej jednego z wyróżniających się polskich alpinistów. Nie dziwota!
-
Oj ma. Zwłaszcza, że jest jej u nas tak niewiele.
-
Ja dowiedziałem się o tym też dość późno, bo podczas opisywania mojej podróży po Zachodnim Mazowszu, którą objąłem również i Łęczycę.
-
W swoim czasie czytałem oczywiście książki o "panu Samochodziku", ale jakoś epizod z tumską kolegiatą nie zachował się w mojej pamięci. Pamiętam, że akcja kilku książek toczyła się w okolicach Iławy, były przygody we Fromborku, Moryniu a także za granicą, ale Tumu nie pamiętam.
-
Ale Zipiz ostatnio coś mało aktywny...
-
...opisy, jak to u Ciebie Leszku, wyczerpujace!
-
..na pewno nie profanacja, choć tu trzeba też trochę uważać ... :-) ...
-
...ten pomnik bez wątpienia jest jednym z lepszych, pomnikowych wizerunków Świętego...
...że wyprzedzam formalności? ...fakt, to tylko formalność i tylko kwestia czasu ... :-) ... -
...pamiętam z czasów swojej pielgrzymki maturzystów, że ten bastion wyglądał całkiem inaczej. Pożniej też długo się tam nic nie działo. Kilka lat temu trafiłem na Jasną Górę też podczas takiej piegrzymki. Bastion już był - to cieszyło! Podobnie cieszyło zainteresowanie młodzieży samym klasztorem, a także jego wrośnięciem w polską kulturę i historię. Mogła cieszyć duża liczba młodzych ludzi autentycznie przeżywająca modlitwę lub choćby tylko obecność przed cudownym obrazem. Powinna martwić wcale nie mniejsza liczba młodzieży poza murami klasztoru i twierdzy całkiem inaczej walcząca ze stresem przedmaturalnym...
-
...trudno nie bedąc poetą, próbując przekazać refleksje na temat klasztoru na jasnej Górze, nie popaść w "częstochowską poetykę", ale z pewnością warstwa historyczna tego miejsca sięga wyżej niż klasztorna wieża. Warstwa emocji - różnych, bo takie jest życie - też pewnie nie niżej...
-
...w czasie tegorocznych (2011) wakacji trafiłem w telewizji na program dokumentalny dotyczący ciekawostek o jasnogórskim klasztorze. Między innymi i tej, że wspomniane oświetlenie krzyża na wieży jest pod opieką brata zakonnego - wcześniej jednego z wyróżniających się polskich alpinistów. Nie dziwota!