Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 1013
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
...niesamowite...wrażenie robi...
-
...robi wrażenie...i cóż...nie wiem ...czy dzisiaj...
...czegoś szkoda i czegoś żal...
-
dziękuję za odwiedziny-pozdrawiam
-
Dziękuję za obejrzenie widoków na Wawel :)
-
Skąd wytrzasnął, nie wiem. Ale myślę że najprawdopodobniej było to całkowicie nielegalne.
-
Na pewno Rosja warta jest zobaczenia, choć wiele jeszcze ma do nadrobienia jeśli chodzi o tzw. infrastrukturę turystyczną. Dużą pomocą w podróżowaniu po Rosji jest znajomość języka - pomijając to, że w mniejszych miejscowościach jest to jedyny język, w którym można się porozumieć, to pozwala ona także zaoszczędzić na wielu wydatkach. W wielu obiektach, odwiedzanych przez turystów (Kreml, Galeria Tretiakowska, Peterhof itd) istnieją odrębne ceny dla Rosjan i cudzoziemców. Te drugie są oczywiście kilkakrotnie wyższe. Kupując bilety i zwracając się po rosyjsku najczęściej zdarzało nam się płacić wg stawek "tubylczych". Gdybyś był w Petersburgu, polecam także małe, ale ciekawe i sympatyczne muzeum rosyjskiej wódki, o którym nie pisałem w swojej relacji - nie wiem jak teraz, ale w 2004 roku w cenę biletu wliczona była degustacja tego trunku. O ile pamiętam, mieści się ono na Bulwarze Konnogwardiejskim, niedaleko Soboru św. Izaaka.
-
Tak, to zdjęcie jest z września 2004 roku.
-
W obszernej, czarnej "Wołdze", w której spełnialiśmy toast było cieplutko jak w ulu, ale szampan był oczywiście schłodzony jak należy. Zresztą nie mogło być inaczej, bo "lodówka" była ogólnie dostępna i ogromna.
-
Zawsze duzo podrozowles Leszku i zawsze kazda podroz traktowales specjalnie i z kazdej zawsze przywozisz duzo wspomnien i o kazdym miejscu zawsze duzo wiesz...
-
Szampanskoje byl naturalnie schlodzony :-)
-
...niesamowite...wrażenie robi...
-
...robi wrażenie...i cóż...nie wiem ...czy dzisiaj...
...czegoś szkoda i czegoś żal... -
dziękuję za odwiedziny-pozdrawiam
-
Dziękuję za obejrzenie widoków na Wawel :)
-
Skąd wytrzasnął, nie wiem. Ale myślę że najprawdopodobniej było to całkowicie nielegalne.
-
Na pewno Rosja warta jest zobaczenia, choć wiele jeszcze ma do nadrobienia jeśli chodzi o tzw. infrastrukturę turystyczną. Dużą pomocą w podróżowaniu po Rosji jest znajomość języka - pomijając to, że w mniejszych miejscowościach jest to jedyny język, w którym można się porozumieć, to pozwala ona także zaoszczędzić na wielu wydatkach. W wielu obiektach, odwiedzanych przez turystów (Kreml, Galeria Tretiakowska, Peterhof itd) istnieją odrębne ceny dla Rosjan i cudzoziemców. Te drugie są oczywiście kilkakrotnie wyższe. Kupując bilety i zwracając się po rosyjsku najczęściej zdarzało nam się płacić wg stawek "tubylczych". Gdybyś był w Petersburgu, polecam także małe, ale ciekawe i sympatyczne muzeum rosyjskiej wódki, o którym nie pisałem w swojej relacji - nie wiem jak teraz, ale w 2004 roku w cenę biletu wliczona była degustacja tego trunku. O ile pamiętam, mieści się ono na Bulwarze Konnogwardiejskim, niedaleko Soboru św. Izaaka.
-
Tak, to zdjęcie jest z września 2004 roku.
-
W obszernej, czarnej "Wołdze", w której spełnialiśmy toast było cieplutko jak w ulu, ale szampan był oczywiście schłodzony jak należy. Zresztą nie mogło być inaczej, bo "lodówka" była ogólnie dostępna i ogromna.
-
Zawsze duzo podrozowles Leszku i zawsze kazda podroz traktowales specjalnie i z kazdej zawsze przywozisz duzo wspomnien i o kazdym miejscu zawsze duzo wiesz...
-
Szampanskoje byl naturalnie schlodzony :-)
