Otrzymane komentarze dla użytkownika bartek_sleczka, strona 661

Przejdź do głównej strony użytkownika bartek_sleczka

  1. mapew
    mapew (13.05.2010 18:13)
    a ja w busie w Ekwadorze patrzylem z okna i dumalem... ,-)))
  2. bartek_sleczka
    bartek_sleczka (13.05.2010 18:08)
    Marku, szczególnie w tej podróży przemierzaliśmy setki kilometrów autobusem. I tak nie miałem nic lepszego do roboty. Notebook na kolana, ściągnięcie zdjęć i pisanina :) Czas szybciej leciał....
  3. mapew
    mapew (13.05.2010 17:31)
    .... i czasu :)
  4. mapew
    mapew (13.05.2010 17:30)
    Bartku, zazdroszcze Ci umjejetnosci i checi formulowania tekstu na biezaco, podczas podrozy. Ja robie sobie w drodze tylko chaotyczne notatki, wiecej nie starcza (sil i ochoty) ;-))
  5. bartek_sleczka
    bartek_sleczka (13.05.2010 16:55)
    Smoku, po kolei przejadę z Tobą wszystkie kierunki :)
    A co do filmowania, to mam osobiste kiepskie doświadczenia i dlatego poświęciłem się jednak fotografii ...
    Złotych łez co prawda nie widziałem, ale na tytuł podróży nadaje się znakomicie :)))
    Pozdrawiam, bArtek
  6. bartek_sleczka
    bartek_sleczka (13.05.2010 16:50)
    Dzięki za pocieszenie ;)
  7. bartek_sleczka
    bartek_sleczka (13.05.2010 16:50)
    Marku,
    bardzo mi miło słyszeć taką pochwałę od Ciebie... Dokładnie o taki efekt mi chodziło, bardzo chciałem przekazać moje odczucia tak jak je odbierałem tam na miejscu. Teraz pewnie bym to już inaczej opisywał :) Ale większość tekstu powstała rzeczywiście podczas podróży na bieżąco, stąd czasami nieco emocjonalny stosunek do tego co widziałem :)
    Jeszcze raz dziękuję.
    Pzdr/bArtek
  8. s.wawelski
    s.wawelski (13.05.2010 16:25)
    Zapraszam Cie wiec na dalsze wspolne eskapady, a ja jeszcze pare razy wroce do Krolestwa Zlotych Lez :-)

    Owszem ilosc pracy nad filmem znacznie przekracza sama podroz, ale to tak jakbys byl w danym miejscu 2 razy nie liczac juz nawet kazdej nastepnej projekcji...
  9. mapew
    mapew (13.05.2010 14:38)
    Bartku, po kilku dniach przerwy doczytalem wlasnie do konca Twoja relacje. Jestem pod wielkim wrazeniem, i podrozy i opisu. Mialem wrazenie, ze czytajac odbywalem podroz razem z Toba. Poniewaz na ogol tez jezdze tylko na zoorganizowane wyjazdy, to dobrze moglem sobie tez wyobrazic opisywane przez Ciebie sytuacje. Na prawde fajnie sie czytalo, i szkoda, ze juz doszedlem do konca. Moze zaczne znowu od poczatku? ;-)
    W kazdym razie, jak bede kiedys planowal wycieczke do Peru to na pewno wroce do Twojego opisu.
    Serdecznie pozdrawiam
  10. mapew
    mapew (13.05.2010 14:12)
    a tam, jest calkiem w porzadku
    (ja o lampie zawsze zapominam :-)