Otrzymane komentarze dla użytkownika bartek_sleczka, strona 620
Przejdź do głównej strony użytkownika bartek_sleczka
-
Zasada pewnie identyczna. Ale tam jeszcze nie byłem :)
-
Wiem o tym doskonale :) Też pamiętam te czasy (niestety :()
-
Nie, sądzę że zegar pokazał OK. Wyszedłem w miasto około 6-tej. Tam życie zaczyna się nieco później :)
-
Mnie się też kojarz z końcówką strzałki do darta :)
-
Bardzo ciekawe rejony. Nie wiem jak tam z winem. Ale daj znać - bardzo mnie to interesuje. Zdecydowanie nie polecam wina z Tajlandii :)
Pzdr/bARtek
-
A tego nie wiedziałem - dzięki :)
-
Też coś podobnego przeżyłem i wydaje mi się, że start jest znacznie mniej 'wrażliwy' niż lądowanie. Jednak przy starcie samolot ostro dodaje gazu i szybko się wznosi. Przy lądowaniu leci na małej prędkości, nisko i dłuuuuuugo. Wedy wrażenia są ..............
-
@Fiera, nie zamierzam za bardzo polemizować, bo podobieństwa to jest coś zupełnie indywidualnego i osobistego. Każdy patrzy na co innego. Nawet obracając się wśród tych samych ludzi, nie potrafię się dogadać z Żoną czy z Ojcem czy dany człowiek jest do kogoś podobny czy nie. Jeden patrzy na oczy, inny na włosy, ktoś inny na figurę czy na kolor skóry... Byłem w Portugalii dwukrotnie, a w Hiszpanii kilka razy (głównie Barcelona i okolice, a także Madryt). Zapewne gdybym był więcej razy to miałbym lepsze wyczucie podobieństw i różnic.
Co do akcentu nie wypowiadam się w ogóle, ponieważ niestety w tym języku jestem zupełnie zielony.
Dzięki za komentarz i zapraszam do dalszej lektury :)
Pzdr/bARtek
-
Bartku, w końcu zawitałem do Ciebie i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem zarówno zdjęć jak i opisu. Dziś dojechałem tylko do Rotorua, które przypomniało mi nieco Yellowstone, które miałem okazję zobaczyć. Jutro wrócę na Twój szlak. Pozdrawiam.
-
Czyżby szybka zamarzła?
-
Zasada pewnie identyczna. Ale tam jeszcze nie byłem :)
-
Wiem o tym doskonale :) Też pamiętam te czasy (niestety :()
-
Nie, sądzę że zegar pokazał OK. Wyszedłem w miasto około 6-tej. Tam życie zaczyna się nieco później :)
-
Mnie się też kojarz z końcówką strzałki do darta :)
-
Bardzo ciekawe rejony. Nie wiem jak tam z winem. Ale daj znać - bardzo mnie to interesuje. Zdecydowanie nie polecam wina z Tajlandii :)
Pzdr/bARtek -
A tego nie wiedziałem - dzięki :)
-
Też coś podobnego przeżyłem i wydaje mi się, że start jest znacznie mniej 'wrażliwy' niż lądowanie. Jednak przy starcie samolot ostro dodaje gazu i szybko się wznosi. Przy lądowaniu leci na małej prędkości, nisko i dłuuuuuugo. Wedy wrażenia są ..............
-
@Fiera, nie zamierzam za bardzo polemizować, bo podobieństwa to jest coś zupełnie indywidualnego i osobistego. Każdy patrzy na co innego. Nawet obracając się wśród tych samych ludzi, nie potrafię się dogadać z Żoną czy z Ojcem czy dany człowiek jest do kogoś podobny czy nie. Jeden patrzy na oczy, inny na włosy, ktoś inny na figurę czy na kolor skóry... Byłem w Portugalii dwukrotnie, a w Hiszpanii kilka razy (głównie Barcelona i okolice, a także Madryt). Zapewne gdybym był więcej razy to miałbym lepsze wyczucie podobieństw i różnic.
Co do akcentu nie wypowiadam się w ogóle, ponieważ niestety w tym języku jestem zupełnie zielony.
Dzięki za komentarz i zapraszam do dalszej lektury :)
Pzdr/bARtek -
Bartku, w końcu zawitałem do Ciebie i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem zarówno zdjęć jak i opisu. Dziś dojechałem tylko do Rotorua, które przypomniało mi nieco Yellowstone, które miałem okazję zobaczyć. Jutro wrócę na Twój szlak. Pozdrawiam.
-
Czyżby szybka zamarzła?