Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 427

Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka

  1. pt.janicki
    pt.janicki (22.03.2017 11:50)
    ...zwłaszcza krokodyle! Zwłaszcza biegnąc przed nimi można by je wykorzystać jako środek dopingujący ... :-) ...
  2. hooltayka
    hooltayka (22.03.2017 7:09)
    Oczywiscie,ze by przyspieszyla-)
    Do wyboru sa jeszcze dzikie konie,wielblady,strusie i krokodyle-).

    O przygodach Tomka moze kiedys poczytam.
  3. pt.janicki
    pt.janicki (21.03.2017 20:45)
    ...czyli są sytuacje, że dobrze jest być podejrzanym. Na przykład na Kolumberze, tym bardziej, że nasz staruszek do zabawy się włącza. Szkoda, że na swój sposób ... :-) ...
  4. pt.janicki
    pt.janicki (21.03.2017 20:42)
    ...to może, Hooltayko, jazda na kangurze jednak by przyśpieszyła pokonanie szlaku ... :-) ...

    ...a na przeczytanie "Tomka..." nigdy nie jest za późno!...
  5. hooltayka
    hooltayka (21.03.2017 10:50)
    Mariusz....te kwiaty mają kolor,który po angielsku brzmi :purple.U nas purpurowy to inny kolor.
    Faktycznie mają wiele odcieni,ale zdjęcia robiliśmy o wschodzie i zachodzie słońca i to dodatkowo pokazało różne ich odcienie.
    Muszę Cię tez wyprowadzić z błędu.Nie przeszliśmy całego szlaku Heysena!!!
    Tylko kilkunastokilometrowy fragmencik.Musielibysmy wyruszyć z namiotami,śpiworami,jedzeniem i wodą.
    Taka wyprawa to minimum miesiąc czasu ,to ekstremalny termin,30 km dziennie z całym sprzętem.
    Normalnie taka wyprawa to trzy miesiące.Tyle czasu i kondycji nie miałam-)))

    Co do deptania fioletowych dywanów,krowy,owce i kangury muszą coś jeść,a to są pastwiska.Tylko na dwa tygodnie pokrywają się tym fioletowym,zielonym zielskiem,trującym dla nich.

    Dzięki za wizytę i pozdrawiam-))))
  6. hooltayka
    hooltayka (21.03.2017 10:38)
    Piotrze,nie czytałam "Tomka w krainie kangurów" i nie wiedziałam,że można rozeschnąć sie jak stara beczka-).
    Z tego co wiem,to Alfred Szklarski pisał tę książkę,nie będąc wcześniej w Australii.
    Na kangurze nie jechałam!Cięzko utrzymac się w siodle!!!-))))
  7. marger22
    marger22 (21.03.2017 10:01)
    Super, bajkowe widoki. A te niebieskie (a może fioletowe, pewnie ten kolor ma z 20 innych określeń ale facet tego nie jest w stanie ogarnąć) łąki które od morza dzieli tylko trochę piasku... rewelacja! Wprawdzie przy niektórych zdjęciach aż czerwieniłem się ze złości na te barany, owce, krowy a zwłaszcza kangury tak obcesowo depczą te piękne dywany.
    No i gratuluję kondycji ... 1300 km + te wielokrotne zejścia ze szlaku... Szacunek
  8. pt.janicki
    pt.janicki (20.03.2017 15:44)
    ...pierwsze, co mi utkwiło w pamięci o specyfice Australii, to fakt, że można tam "...z braku wody rozeschnąć się jak stara beczka!..." - tak powiedział bosman Nowicki w "Tomku w krainie kangurów", a że można tam "...jeździć dosiadając kangurów...", to nie wiedziałem, i że podczas tamtejszej wiosny podziwiać wspaniałe kwiaty, to wiem już z Twoich zdjęć ... :-) ...
  9. hooltayka
    hooltayka (20.03.2017 14:00)
    Piotrze...specjalnie dla Ciebie i nie tylko,ciekawe linki na temat steerotypow o Australii:

    http://www.nationalstereotype.com/australian-stereotypes/

    https://funnyshit.com.au/aussie_tourism.html

    :-)
  10. hooltayka
    hooltayka (19.03.2017 14:10)
    Naczytalam sie wiele steerotypow na temat Australii i roznych glupot.
    Najczesciej pisali to Ci,ktorzy w tym kraju nie byli,lub polecieli tam tylko,aby w Sydney,w ogrodzie zoologicznym, zrobic sobie zdjecie z koala i wrocili,oglaszajac wszem i wobec,ze zwiedzili Australie/autentyczny przypadek/.
    Ten kraj jest zaskakujaco piekny i roznorodny o kazdej porze roku.
    Ciesze sie Piotrze,ze wiosennym fioletem obalilam kolejny stereoptyp,jakoby byla to tylko czerwona i spalona sloncem ziemia.