Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 414
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
To jeszcze po obejrzeniu zdjęć dodam, że poza atmosferą marokańskich suków i medyn uwielbiam kamienne arabeski i drewniane kratki. No i oczywiście dziurkę do klucza
-
To miło, ze przypomniałaś mi Maroko. W Tetuanie nie byłam, ale wiem, że to miasto do którego uciekali z Hiszpani moryskowie, potomkowie Maurów z Płw. Iberyjskiego wygnani przez królów katolickich, Ferdynanda II i Izabellę. Już w 16 wieku bardzo bogate pałacami i meczetami.
W Meknes byłam w 2011 i choć to miasto bardzo ciekawe, pamiętam je jako wyjątkowo mroczne. Jeszcze 40 lat temu żaden innowierca nie ośmielił się pokazać na ulicy po zachodzie słońca. Straciłby głowę. Zwiedzałam Meknes dość szczegółowo.Niestety nie mam zdjęć, bo zaraz drugiego dnia w Essourii zepsuł się aparat fotograficzny.
Zdjęcia piękne, tekst zachęcający do powrotu. Pozdrawiam.
-
Przecież ja już komentowałam Twoją podróż. Już nie tylko źle działa, ale i cenzuruje?
Powtórzę: piękne niebieskie Maroko! Piękne zdjęcia przywołały wspomnienia, choć nie byłam w Asilah.pozdrawiam.
-
Miło Marku,że zajrzałeś do pałacowych komnat.Lubię Książ i kiedy tylko mam okazję ,zwiedzam ten zamek.
Kilka filmów tu kręcono.
Pozdrowienia-)
-
Zapachniało "Trędowatą". Pozdrawiam
-
Piotrze,właśnie,że zrobię...-)
Tymczasem przepadł awatar,ja chcę jechać do Astrabadu,(a byłam) i mieszkam w Tunezji.
Dziwne rzeczy się dzieją na moim profilu.
Pozdrowienia zostawiam,może nie przepadną...:-)
-
Serdecznie dziekuje!!!!-)))))))
-
Sto lat!
Sto lat!
Sto lat,
a jeśli potrzeba by więcej, to i więcej!
A w każdym razie niech każda setka będzie taka, żeby warto było, że była!
Piotrek ... :-) ...
-
... :-) ...
-
To jeszcze po obejrzeniu zdjęć dodam, że poza atmosferą marokańskich suków i medyn uwielbiam kamienne arabeski i drewniane kratki. No i oczywiście dziurkę do klucza
-
To miło, ze przypomniałaś mi Maroko. W Tetuanie nie byłam, ale wiem, że to miasto do którego uciekali z Hiszpani moryskowie, potomkowie Maurów z Płw. Iberyjskiego wygnani przez królów katolickich, Ferdynanda II i Izabellę. Już w 16 wieku bardzo bogate pałacami i meczetami.
W Meknes byłam w 2011 i choć to miasto bardzo ciekawe, pamiętam je jako wyjątkowo mroczne. Jeszcze 40 lat temu żaden innowierca nie ośmielił się pokazać na ulicy po zachodzie słońca. Straciłby głowę. Zwiedzałam Meknes dość szczegółowo.Niestety nie mam zdjęć, bo zaraz drugiego dnia w Essourii zepsuł się aparat fotograficzny.
Zdjęcia piękne, tekst zachęcający do powrotu. Pozdrawiam. -
Przecież ja już komentowałam Twoją podróż. Już nie tylko źle działa, ale i cenzuruje?
Powtórzę: piękne niebieskie Maroko! Piękne zdjęcia przywołały wspomnienia, choć nie byłam w Asilah.pozdrawiam. -
Miło Marku,że zajrzałeś do pałacowych komnat.Lubię Książ i kiedy tylko mam okazję ,zwiedzam ten zamek.
Kilka filmów tu kręcono.
Pozdrowienia-) -
Zapachniało "Trędowatą". Pozdrawiam
-
Piotrze,właśnie,że zrobię...-)
Tymczasem przepadł awatar,ja chcę jechać do Astrabadu,(a byłam) i mieszkam w Tunezji.
Dziwne rzeczy się dzieją na moim profilu.
Pozdrowienia zostawiam,może nie przepadną...:-) -
Serdecznie dziekuje!!!!-)))))))
-
Sto lat!
Sto lat!
Sto lat,
a jeśli potrzeba by więcej, to i więcej!
A w każdym razie niech każda setka będzie taka, żeby warto było, że była!
Piotrek ... :-) ... -
... :-) ...

Maroko jest pięknym krajem,ale miasta to nie moja bajka.
Asilah było wytchnieniem po jazgocie w Fez,czy Marrakeszu.
Miasteczko,które bardzo polecam.
Moja bajka to pustynie,góry,przełęcze i ogromne przestrzenie,których w Maroko nie brakuje.
Niebieski to mój ulubiony kolor.
Dziękuję Jola i pozdrawiam-)