Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 1490
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Wygladają jak delikatne i kruche.
Zresztą dotykałam tych rzeczy i można je porównać z porcelaną.
Prezentują sie przepięknie-)
-
Masz rację,tam klimatyzacji nie ma.
Chłód jest bardzo przyjemny i chowa sie tu kto może.
-
Plac jest ogromny,zapełnia się wieczorami w dni wolne.W dzień jest potworny upał o tej porze roku i ludzie przebywają poza placem,pod arkadami,na bazarach.
My zwyczajnie chcieliśmy jak najwięcjej zwiedzić i zdjęcie zrobiłam,kiedy praktycznie nikogo nie było.
-
Masz rację!
Nikt nas tam nie okradł,nie pobił.
Dużo jest policji,strażników moralności.Ale to daje większe poczucie bezpieczeństwa.
Zetknęliśmy się w Iranie w niesamowitą zyczliwością,wręcz obcą w wielu europejskich miastach.
Moge tu porównać Szwajcarię,w której wiele czasu spędziłam.Nie do pomyślenia jest, aby ktoś tam mnie poczęstował w parku herbatą.Aby zagadnął,czy uśmiechnął się,tak jak w Iranie.Raczej skostnienie,brak humoru i donosicielstwo jest na pierwszym miejscu..
Te stereotypy o Iranie będą jeszcze bardzo długo pokutowały.
-
Czehel Sotun jest jednym z 9 perskich ogrodów znajdujących się w Iranie wpisanych w 2011 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Inne perskie ogrody można zobaczyć także w Tadż Mahal w Indiach czy w Alhambrze w Hiszpanii.
-
hmm, o pochodzeniu jedzenia w tej części świata, to trudno uwierzyć skąd co jest. Bo gdzie się nie pojedzie, to wszędzie powiedzą, że to pochodzi od nich. W Grecji mówią, że meze czy tzatziki to ich greckie produkty, zaś w Turcji powiedzą, że to ich, które od nich trafiły do Grecji. W Egipcie powiedzą, że np. te słodkości to są egipskie, ichniejsze, ale potem jak Egipt włączono do Imperium Osmańskiego, to dotarły do Turcji i dziś uważa się je za turkish delight. I tak z całą masą potraw jest w tym rejonie świata i trudno jest jednoznacznie powiedzieć, gdzie co naprawdę powstało. Dodatkowo nachodzą tutaj głęboko zakorzenione animozje narodowo-religijne między Irańczykami i Turkami, którzy od wieków rywalizowali ze sobą, albo nie lubiąc się, albo wręcz walcząc ze sobą. Dlatego absolutnie nie wierzyłbym w takie stwierdzenia jak te pod zdjęciem.
-
O znaczeniu dywanów, ich wielu rodzajach, regionalizacji można się dowiedzieć będąc w Muzeum Sztuki Tureckiej i Islamskiej w Stambule. Różne dywany z Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej, niektóre nawet bardzo stare. Ciekawe to, jak wiele można się dowiedzieć, patrząc po prostu na dywan:)
-
Ojj tak w tym rejonie świata, "dywanologia" to popularny kierunek, i to od wieków:)
-
oo i na górze są nawet dwa z symbolami zoroastrianizmu:)
-
Wygladają jak delikatne i kruche.
Zresztą dotykałam tych rzeczy i można je porównać z porcelaną.
Prezentują sie przepięknie-) -
Masz rację,tam klimatyzacji nie ma.
Chłód jest bardzo przyjemny i chowa sie tu kto może. -
Plac jest ogromny,zapełnia się wieczorami w dni wolne.W dzień jest potworny upał o tej porze roku i ludzie przebywają poza placem,pod arkadami,na bazarach.
My zwyczajnie chcieliśmy jak najwięcjej zwiedzić i zdjęcie zrobiłam,kiedy praktycznie nikogo nie było. -
Masz rację!
Nikt nas tam nie okradł,nie pobił.
Dużo jest policji,strażników moralności.Ale to daje większe poczucie bezpieczeństwa.
Zetknęliśmy się w Iranie w niesamowitą zyczliwością,wręcz obcą w wielu europejskich miastach.
Moge tu porównać Szwajcarię,w której wiele czasu spędziłam.Nie do pomyślenia jest, aby ktoś tam mnie poczęstował w parku herbatą.Aby zagadnął,czy uśmiechnął się,tak jak w Iranie.Raczej skostnienie,brak humoru i donosicielstwo jest na pierwszym miejscu..
Te stereotypy o Iranie będą jeszcze bardzo długo pokutowały. -
Czehel Sotun jest jednym z 9 perskich ogrodów znajdujących się w Iranie wpisanych w 2011 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Inne perskie ogrody można zobaczyć także w Tadż Mahal w Indiach czy w Alhambrze w Hiszpanii.
-
hmm, o pochodzeniu jedzenia w tej części świata, to trudno uwierzyć skąd co jest. Bo gdzie się nie pojedzie, to wszędzie powiedzą, że to pochodzi od nich. W Grecji mówią, że meze czy tzatziki to ich greckie produkty, zaś w Turcji powiedzą, że to ich, które od nich trafiły do Grecji. W Egipcie powiedzą, że np. te słodkości to są egipskie, ichniejsze, ale potem jak Egipt włączono do Imperium Osmańskiego, to dotarły do Turcji i dziś uważa się je za turkish delight. I tak z całą masą potraw jest w tym rejonie świata i trudno jest jednoznacznie powiedzieć, gdzie co naprawdę powstało. Dodatkowo nachodzą tutaj głęboko zakorzenione animozje narodowo-religijne między Irańczykami i Turkami, którzy od wieków rywalizowali ze sobą, albo nie lubiąc się, albo wręcz walcząc ze sobą. Dlatego absolutnie nie wierzyłbym w takie stwierdzenia jak te pod zdjęciem.
-
O znaczeniu dywanów, ich wielu rodzajach, regionalizacji można się dowiedzieć będąc w Muzeum Sztuki Tureckiej i Islamskiej w Stambule. Różne dywany z Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej, niektóre nawet bardzo stare. Ciekawe to, jak wiele można się dowiedzieć, patrząc po prostu na dywan:)
-
Ojj tak w tym rejonie świata, "dywanologia" to popularny kierunek, i to od wieków:)
-
oo i na górze są nawet dwa z symbolami zoroastrianizmu:)

Wyroby piękne,ale danie nie było dobre.