Otrzymane komentarze dla użytkownika mapew, strona 1023
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
:-)
-
....powala na kolana ten Twój Madagaskar:))))
-
....a w trawie to się chyba zwykła BABA schowała:)))???
-
no... widzę że to zaraźliwe.. markowi też odbiło...
..wieżę :D
-
Mordercze rzeki ;-)
-
Nawet jakieś ptactwo wyleguje się na trawie ;-)
-
Dobrze, ze ktos uslyszal jego okrzyk. Najpierw zapisal chyba nazwe, a pozniej probowal go ratowac.....
Nawet o tym nie pomyslalem. Teraz widze to w innym swietle.... tutaj duzo rzek nazywa sie Aa.... ;-)
-
Fajna nazwa dla rzeki. Aa. Sugestywne ;-). Nazwa zapewne pochodzi od jej odkrywcy, który nie zauważył rzeki, wpadł do niej, krzyknął aa, i utonął. Ci co byli za nim, pomyśleli, ze dzielny podróżnik wykrzyczał przed śmiercią nazwę tej, która go zabiła...
-
Czy słowo "uciapany" to kolejny przymiotnik określający stan upojenia/zamroczenia? ;-))
I kto się "uciapał"? :-)
-
Marku, a skoro wejście - po dobroci - niemożliwe się okazało, to trzeba było zamczysko szturmem wziąć, pieszo i konno rzecz jasna, oraz złupić, a na końcu z dymem puścić ;-). To dopiero Twój wyczyn na polach grunwaldzkich śpiewem by sławiono, a niejeden rycerz chwaliłby się, jak to szlachetny Mapew zdzielił go w zakuty łeb... ;-))
Aż łza się w oku kręci na taką wizję :-)
-
:-)
-
....powala na kolana ten Twój Madagaskar:))))
-
....a w trawie to się chyba zwykła BABA schowała:)))???
-
no... widzę że to zaraźliwe.. markowi też odbiło...
..wieżę :D -
Mordercze rzeki ;-)
-
Nawet jakieś ptactwo wyleguje się na trawie ;-)
-
Dobrze, ze ktos uslyszal jego okrzyk. Najpierw zapisal chyba nazwe, a pozniej probowal go ratowac.....
Nawet o tym nie pomyslalem. Teraz widze to w innym swietle.... tutaj duzo rzek nazywa sie Aa.... ;-)
-
Fajna nazwa dla rzeki. Aa. Sugestywne ;-). Nazwa zapewne pochodzi od jej odkrywcy, który nie zauważył rzeki, wpadł do niej, krzyknął aa, i utonął. Ci co byli za nim, pomyśleli, ze dzielny podróżnik wykrzyczał przed śmiercią nazwę tej, która go zabiła...
-
Czy słowo "uciapany" to kolejny przymiotnik określający stan upojenia/zamroczenia? ;-))
I kto się "uciapał"? :-) -
Marku, a skoro wejście - po dobroci - niemożliwe się okazało, to trzeba było zamczysko szturmem wziąć, pieszo i konno rzecz jasna, oraz złupić, a na końcu z dymem puścić ;-). To dopiero Twój wyczyn na polach grunwaldzkich śpiewem by sławiono, a niejeden rycerz chwaliłby się, jak to szlachetny Mapew zdzielił go w zakuty łeb... ;-))
Aż łza się w oku kręci na taką wizję :-)