Otrzymane komentarze dla użytkownika slawannka, strona 272
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
Być może szukają pożywienia, a dźwięki i zapachy dochodzące z pobliskich osiedli je przyciągają. Dobrze, że nie mamy za "sąsiadów" niedźwiedzi...
-
A, to ja rozumiem. Ale dlaczego jak mają kilkadziesiąt kilometrów puszczy przychodzą tu gdzie hałas i zamieszanie, to tego ja nie rozumiem.
-
Puszcza nie, ale np. u mnie Łosie podchodzą coraz bliżej osiedli i wcale się nie boją.
-
No, ale Puszcza chyba nie robi się mniejsza?
Teraz od paru dni nie widziałam łosi. Chyba poszły sobie wgłąb lasu.
-
trudno się dziwić, skoro ich tereny z roku na rok stają się coraz mniejsze...
-
Czy się nie bałam? Póki są za drzewami, to nie. Jak jeden postanowił pójść za mną, to trochę tak. Ale ja niestety tak mam.
Zaznajomiony z ludźmi przechodzącymi, z normalnym ruchem w lesie niedaleko domów, z pewnością tak.
-
A wiesz, że parę metrów dalej pracowali drwale, traktory zwoziły ścięte drewno? Ścieżką przejechał rowerzysta... No i przeszłam ja z psem. Te paskudy raczej się nie boją.
-
Bure chmury w dal płyną
nad doliną,niziną...
Już się niebo przeciera,
złote słonko lśni teraz.
Coraz silniej przypieka;
pękły wody na rzekach,
wiatr do lasu przypłynął:
Zbudź się,zbudź ozimino!
Już się wiosna zaczyna.
Każdy dzień-to nowina.
Lecą gęsi,żurawie,
Pełza żuczek po trawie.
Kwitną kwiaty na łąkach.
w białych pakach jabłonka.
Ptak cie chwali piosenką,
witaj,wiosno,wiosenko!
-
...widać łosiek jest zaznajomiony... ;-)
-
..."kliknąłem" najciszej jak się tylko dało..., żeby nie spłoszyć... ;-)
-
Być może szukają pożywienia, a dźwięki i zapachy dochodzące z pobliskich osiedli je przyciągają. Dobrze, że nie mamy za "sąsiadów" niedźwiedzi...
-
A, to ja rozumiem. Ale dlaczego jak mają kilkadziesiąt kilometrów puszczy przychodzą tu gdzie hałas i zamieszanie, to tego ja nie rozumiem.
-
Puszcza nie, ale np. u mnie Łosie podchodzą coraz bliżej osiedli i wcale się nie boją.
-
No, ale Puszcza chyba nie robi się mniejsza?
Teraz od paru dni nie widziałam łosi. Chyba poszły sobie wgłąb lasu. -
trudno się dziwić, skoro ich tereny z roku na rok stają się coraz mniejsze...
-
Czy się nie bałam? Póki są za drzewami, to nie. Jak jeden postanowił pójść za mną, to trochę tak. Ale ja niestety tak mam.
Zaznajomiony z ludźmi przechodzącymi, z normalnym ruchem w lesie niedaleko domów, z pewnością tak. -
A wiesz, że parę metrów dalej pracowali drwale, traktory zwoziły ścięte drewno? Ścieżką przejechał rowerzysta... No i przeszłam ja z psem. Te paskudy raczej się nie boją.
-
Bure chmury w dal płyną
nad doliną,niziną...
Już się niebo przeciera,
złote słonko lśni teraz.
Coraz silniej przypieka;
pękły wody na rzekach,
wiatr do lasu przypłynął:
Zbudź się,zbudź ozimino!
Już się wiosna zaczyna.
Każdy dzień-to nowina.
Lecą gęsi,żurawie,
Pełza żuczek po trawie.
Kwitną kwiaty na łąkach.
w białych pakach jabłonka.
Ptak cie chwali piosenką,
witaj,wiosno,wiosenko! -
...widać łosiek jest zaznajomiony... ;-)
-
..."kliknąłem" najciszej jak się tylko dało..., żeby nie spłoszyć... ;-)