Otrzymane komentarze dla użytkownika slawannka, strona 271
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
Na tej drodze często stoi woda. Idziemy wtedy między drzewami :) Na końcu tej drogi jest staw, w zeszłym roku wylał strasznie, zresztą, zalane było też wiele działek prywatnych. Wykopali rowy przy ulicy, ktore odciągnęły część tej wody, ale staw zrobił się o wiele bardziej rozległy, nawet mostek wybudowali.
-
Nasze trasy jeszcze kilka lat temu były suche jak pieprz. Po ulewach chyba zeszłego roku pojawił się strumień - wcześniej suchy rów - pojawiło się też gdzieniegdzie błoto, którego na tym terenie nie znaliśmy. To jest teren wydmowy - sosny i piach.
-
Gdybym była bez psa, z pewnością mogłabym podejść bliżej...
-
świetne zdjecia i filmiki, a łosie cudo...
-
no własnie, i jak tu chodzić?
-
też mam ulubione ścieżki w pobliskim lesie, ale są coraz bardziej grząskie...
-
to super przeżycie, ja kiedyś mialam takie spotkanie z sarenką, ale była bardziej
płochliwa...
-
Kilka lat wcześniej w czasie dość ostrej zimy w nocy jakieś 400 metrów od granic lasu osiedlową uliczką spacerował sobie dzik. A wszystko to widziałem, ponieważ zainteresowało mnie to, czemu psy sąsiadów są takie niespokojne. Pospacerował... i poszedł do lasu.
-
Hehe, a ja podczas spaceru co jakiś czas na jakiś szelest odwracam się i oczami dusza tego niedźwiedzia widzę... :) U nas bywają przede wszystkim łosie i sarny, również zdarzają się dziki.
-
wow
-
Na tej drodze często stoi woda. Idziemy wtedy między drzewami :) Na końcu tej drogi jest staw, w zeszłym roku wylał strasznie, zresztą, zalane było też wiele działek prywatnych. Wykopali rowy przy ulicy, ktore odciągnęły część tej wody, ale staw zrobił się o wiele bardziej rozległy, nawet mostek wybudowali.
-
Nasze trasy jeszcze kilka lat temu były suche jak pieprz. Po ulewach chyba zeszłego roku pojawił się strumień - wcześniej suchy rów - pojawiło się też gdzieniegdzie błoto, którego na tym terenie nie znaliśmy. To jest teren wydmowy - sosny i piach.
-
Gdybym była bez psa, z pewnością mogłabym podejść bliżej...
-
świetne zdjecia i filmiki, a łosie cudo...
-
no własnie, i jak tu chodzić?
-
też mam ulubione ścieżki w pobliskim lesie, ale są coraz bardziej grząskie...
-
to super przeżycie, ja kiedyś mialam takie spotkanie z sarenką, ale była bardziej
płochliwa... -
Kilka lat wcześniej w czasie dość ostrej zimy w nocy jakieś 400 metrów od granic lasu osiedlową uliczką spacerował sobie dzik. A wszystko to widziałem, ponieważ zainteresowało mnie to, czemu psy sąsiadów są takie niespokojne. Pospacerował... i poszedł do lasu.
-
Hehe, a ja podczas spaceru co jakiś czas na jakiś szelest odwracam się i oczami dusza tego niedźwiedzia widzę... :) U nas bywają przede wszystkim łosie i sarny, również zdarzają się dziki.
-
wow