Otrzymane komentarze dla użytkownika pt.janicki, strona 1493
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
-
Dziękuję Piotrze - plusy jak to plusy - cieszą, ale ile śmiechu z komentarzy !
-
Ach, dzięki za plusy ! I namawiam za Rebelką na awatarka z jakimikolwiek włosami lub bez. Tylko bez zdjęć z wojska - łe, czyżbyś miał miłe wspomnienia?
-
bobu?
-
...o kurcze Kuniu, aleś zadał...
-
pierwotna, podstawowa miara czasu - wschód, zachód... więc wszystko na miejscu.
-
pojęcie "wehikuł czasu" nabiera zatem zupełnie innego znaczenia niż te potocznie rozumiane?
-
neoafrykańskiej, czy może industrial-afrykańskiej ;) zahacza prawie że o afrykański cyber-punk ;P
-
noo tak, wiedza musi być usystematyzowana, uporządkowana, wtedy można mówić o przyswajaniu.
-
Nie no, przesada - "młodzi czasu nie liczą".. czasem trzeba być zorganizowanym (np by zdążyć na autobus do pracy :P).
Czy wolę? Nie wiem.. Po prostu to zdjęcie skojarzyło mi się z właśnie ową książką, która od niepamiętnych czasów była na półce taty. Ona - podobnie jak czas - jest tu ZAWSZE.. i od zawsze :| Przyznam - aż mnie zaczęło to zastanawiać..
Jako że muzeum z kolekcją chronometrów, to i skojarzenie z tą właśnie książką jest całkiem na miejscu.
-
Dziękuję Piotrze - plusy jak to plusy - cieszą, ale ile śmiechu z komentarzy !
-
Ach, dzięki za plusy ! I namawiam za Rebelką na awatarka z jakimikolwiek włosami lub bez. Tylko bez zdjęć z wojska - łe, czyżbyś miał miłe wspomnienia?
-
bobu?
-
...o kurcze Kuniu, aleś zadał...
-
pierwotna, podstawowa miara czasu - wschód, zachód... więc wszystko na miejscu.
-
pojęcie "wehikuł czasu" nabiera zatem zupełnie innego znaczenia niż te potocznie rozumiane?
-
neoafrykańskiej, czy może industrial-afrykańskiej ;) zahacza prawie że o afrykański cyber-punk ;P
-
noo tak, wiedza musi być usystematyzowana, uporządkowana, wtedy można mówić o przyswajaniu.
-
Nie no, przesada - "młodzi czasu nie liczą".. czasem trzeba być zorganizowanym (np by zdążyć na autobus do pracy :P).
Czy wolę? Nie wiem.. Po prostu to zdjęcie skojarzyło mi się z właśnie ową książką, która od niepamiętnych czasów była na półce taty. Ona - podobnie jak czas - jest tu ZAWSZE.. i od zawsze :| Przyznam - aż mnie zaczęło to zastanawiać..
Jako że muzeum z kolekcją chronometrów, to i skojarzenie z tą właśnie książką jest całkiem na miejscu.
Nie wyobrażam sobie kolumbera bez Piotrowego dowcipu :))
Pozdrawiam i pięknie dziękuję :-)