Otrzymane komentarze dla użytkownika pt.janicki, strona 1296

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. kubdu
    kubdu (09.04.2010 21:02)
    "Jeśli cierpisz z powodu myśli, zajmij ręcę". Twoja podróż czeka na dużego plusa, ale bez dalszych niespodzianek ... nic z tego.
  2. kubdu
    kubdu (09.04.2010 20:57)
    :) Na żołądek czy na szefa ? :) Wyborny pomysł. I nie wzbudzę żadnych podejrzeń, bo banan w moim menu jest codziennie (od kiedy są w sklepach stale do tej pory nie mogę się nimi nacieszyć).
  3. pt.janicki
    pt.janicki (09.04.2010 20:40)
    ...próbowałaś skórki od banana?
  4. kubdu
    kubdu (09.04.2010 20:37)
    Zamiast trzech kropek w opisie - +++. A pod Twoim pięknym komentarzem http://kolumber.pl/photos/show/place:135/page:79#comment157222 nie będę paskudzić. Mam nadzieję, że inni też się poczytają.
  5. kubdu
    kubdu (09.04.2010 20:32)
    Nie pomagają ani te bez, ani te na. Znam lepszy sposób, na który jednak od lat nie mogę się zdecydować. Zmienić pracę. Wolałabym obezwładnić szefa, ale to zadanie mnie przerasta.
  6. kubdu
    kubdu (09.04.2010 20:26)
    Dziękuję za te życzenia. Powrót do tego miejsca jest dla mnie nie tyle marzeniem, co koniecznością. Jeden dzień w Watykanie to zdecydowanie za mało.
  7. pt.janicki
    pt.janicki (09.04.2010 20:22)
    ...nas też zachwyciło...
  8. pt.janicki
    pt.janicki (09.04.2010 20:19)
    ...rozumiem, że chodzi o to, żeby w żołądku nie kręciło?
    ...jest tyle środków dostępnych bez recepty!
  9. pt.janicki
    pt.janicki (09.04.2010 20:17)
    ...gołąb unoszący się nad Placem Świętego Piotra może być podejrzewany co najmniej o metafizykę i wynikające z niej zadania...
    ...Plac Piusa XII leżący już poza Watykanem jest miejscem jak najbardziej świeckim (zresztą widać, że i parkingowym). Podobnie traktują go, tak myślę, i gołębie dopuszczając się czynności zupełnie nie metafizycznych, czego o mało sam nie doświadczyłem. Na szczęście żaden nie wcelował... :-) ...
  10. kubdu
    kubdu (09.04.2010 20:14)
    Plan : Wenecja, Toskania i Dolomity. A urlop pod znakiem zapytania. I jak tu z tym żyć ? A jak w końcu się uda, to może wyjść niekolumberowo. Ale przecież nie o to chodzi.