Otrzymane komentarze dla użytkownika pt.janicki, strona 1117
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
BTW - Piotrze, a ja czekam na łódzką secesję :-)
-
Dziękuje za komentarz.
-
Anegdota o Poznańskim z pierwszego lub drugiego tomu 'Przy szabasowych świecach' Horacego Safrina (humor żydowski): Poznański postanowił wyłożyć ściany jednej z sal złotymi rublówkami. Wysłał więc wiernopoddańczy list do cara z prośbą o zgodę i odpowiedź, czy monety mają być umieszczone awersem czy rewersem na zewnątrz. Car odpowiedział: "Zgadzam się, monety mają być na sztorc" ;-)
-
To daje nadzieję na lepszą estetykę w przyszłości :-)
-
Jeśli najpierw dotrą do nich pieniądze, to na wolność nie ma co liczyć :-(
-
Jeszcze raz podziękowania :-)
-
Chłopaki, skoro tak szczerość cenicie to rzeknę w czerń przyodziana, że dziś bez wiary ból byłby dla mnie nie do zniesienia.
-
Piotrze, dzięki za ciekawy spacer. Łódź widziałem tylko dwa razy - raz służbowo "w przelocie" i raz z perspektywy stadionu Widzewa. A widać, że warto zatrzymać tam się na dłuższą chwilę.
-
O i zapomnialem dodać: serdeczne pozdrowienia z mroźnego już Quebecu :-)
-
Piotrek, jak zwykle mnie ubawiłeś swoimi świetnymi komentarzami. Na niek†ore Ci odpowiedzialem, choc z malym poślizgiem :-)
-
BTW - Piotrze, a ja czekam na łódzką secesję :-)
-
Dziękuje za komentarz.
-
Anegdota o Poznańskim z pierwszego lub drugiego tomu 'Przy szabasowych świecach' Horacego Safrina (humor żydowski): Poznański postanowił wyłożyć ściany jednej z sal złotymi rublówkami. Wysłał więc wiernopoddańczy list do cara z prośbą o zgodę i odpowiedź, czy monety mają być umieszczone awersem czy rewersem na zewnątrz. Car odpowiedział: "Zgadzam się, monety mają być na sztorc" ;-)
-
To daje nadzieję na lepszą estetykę w przyszłości :-)
-
Jeśli najpierw dotrą do nich pieniądze, to na wolność nie ma co liczyć :-(
-
Jeszcze raz podziękowania :-)
-
Chłopaki, skoro tak szczerość cenicie to rzeknę w czerń przyodziana, że dziś bez wiary ból byłby dla mnie nie do zniesienia.
-
Piotrze, dzięki za ciekawy spacer. Łódź widziałem tylko dwa razy - raz służbowo "w przelocie" i raz z perspektywy stadionu Widzewa. A widać, że warto zatrzymać tam się na dłuższą chwilę.
-
O i zapomnialem dodać: serdeczne pozdrowienia z mroźnego już Quebecu :-)
-
Piotrek, jak zwykle mnie ubawiłeś swoimi świetnymi komentarzami. Na niek†ore Ci odpowiedzialem, choc z malym poślizgiem :-)