Otrzymane komentarze dla użytkownika iwonka55h, strona 705
Przejdź do głównej strony użytkownika iwonka55h
-
uroczo...
-
To na pewno nie dotyczy konkretnych zdjęć, ale to są wydarzenia losowe. Faktycznie wcześniej już miały miejsce, ale wczoraj jakoś tak więcej tego było i bardziej zwróciliśmy na to uwagę.
-
Te komunikaty, ze nie ma takiego zdjęcia, pojawiały się i wcześniej, od czasu przejęcia Kolumbera. Czasem: nie ma takiego zdjęcia, a jednocześnie zdjęcie się pokazuje. Albo nie. Po przeładowaniu jest OK. To chyba nie dotyczy konkretnego zdjęcia czy miejsca.
-
tylko do Polski nie wiadomo jak daleko.
-
a mnie się kojarzy z rakietą kosmiczną, taką ze starych filmów...
-
eeee.... chyba tak ma być, w tym kamieniu wygląda ładnie.
-
jechałyśmy, tu nie widać, ale kabiny są oszklone i zamknięte.
-
oj tak, takie naręcza kaiawtków cieszą oko.
-
mnie się wydaje, że ona jest specjalnie podniesiona do góry, żeby kierowcy nie rozwalili sobie autków, nie mówiąc już o uszkodzeniu samej linii koła polarnego.
-
zapach bigosu i ten wszechobecny korzenny zapach grzańca, to dopiero pychotka.
Margerze, wystarczy pojechać.
-
uroczo...
-
To na pewno nie dotyczy konkretnych zdjęć, ale to są wydarzenia losowe. Faktycznie wcześniej już miały miejsce, ale wczoraj jakoś tak więcej tego było i bardziej zwróciliśmy na to uwagę.
-
Te komunikaty, ze nie ma takiego zdjęcia, pojawiały się i wcześniej, od czasu przejęcia Kolumbera. Czasem: nie ma takiego zdjęcia, a jednocześnie zdjęcie się pokazuje. Albo nie. Po przeładowaniu jest OK. To chyba nie dotyczy konkretnego zdjęcia czy miejsca.
-
tylko do Polski nie wiadomo jak daleko.
-
a mnie się kojarzy z rakietą kosmiczną, taką ze starych filmów...
-
eeee.... chyba tak ma być, w tym kamieniu wygląda ładnie.
-
jechałyśmy, tu nie widać, ale kabiny są oszklone i zamknięte.
-
oj tak, takie naręcza kaiawtków cieszą oko.
-
mnie się wydaje, że ona jest specjalnie podniesiona do góry, żeby kierowcy nie rozwalili sobie autków, nie mówiąc już o uszkodzeniu samej linii koła polarnego.
-
zapach bigosu i ten wszechobecny korzenny zapach grzańca, to dopiero pychotka.
Margerze, wystarczy pojechać.