Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 962
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
dokładnie tak, choć bardziej chyba dla doświadczenia indyjskiej rzeczywistości, chłonięcia tej indyjskości, jakiej nigdzie indziej nie idzie spotkać
-
rozumiem ,że wnętrza już nie europejskie ?
-
na Cejlonie, gdzie jest około 3milionów tuk tuków takiego nie widziałem
-
? zamieniam się w słuch
-
Mnie fascynuje, jednocześnie intryguje inna sprawa. Póki co, nie byłem w Indiach, niemniej wydaje mi się że niebywałym w tym kraju jest, w przeciwieństwie do rzeszy innych, niegdyś uważanych za "dzikie" krajach świata, że cywilizacja "białego człowieka" nie wkracza tam tak nachalnie ze swymi przeżartymi konsumpcjonistycznym pojmowaniem świata buciorami. Mimo, że Indie obecnie są na etapie boomu gospodarczego, to jednak dalej zachowują swój nieodparty urok, pełen magii, mistycyzmu, nieodgadnionych tajemnic i zwyczajów. Indie w dalszym ciągu zaskakuja, fascynują i przyciągają. Mała namiastkę Indii miałem na Cejlonie, który do dzisiaj jest moim absolutnym top. Ciekaw jestem zderzenia się moich wyobrażeń z indyjską rzeczywistością.
P.S. Motorem już trochę po azjatyckich drogach jeździłem, więc wiem jak wygląda azjatycka droga, Twoje porównanie jest jak najbardziej na miejscu.
-
Witam smoku, ja tylko tak informacyjnie że dzięki twojej foto relacji jednak zdecydowaliśmy się na Jaipur pomineliśmy Bangalore i po małym zamieszaniu mamy trzeci plan podróży ,tym razem mamy 8 dni na Jaipur Agrę i Dheli mam nadzieję że to wystarczy i obędzie się bez niespodzianek o ile to w Indi możliwe. Jeszcze tylko 2 tyg
-
Smoku, wielkie dzięki za powrót na Hawaje i wszystkie plusiki. Dziękuję również za gratulacje, ale to właśnie Wam - odwiedzającym moje galerie - zawdzięczam w bardzo dużej mierze przekroczenie magicznej "setki". Pozdrawiam.
-
No nie wiem czy to sie tak da łatwo przeliczyć bo to jest konversja nieliniowa.
-
a jeden wielbłąd, to ile ma koni mechanicznych?;-)
-
i dlatego się jeszcze nie znudziło... :-))
-
dokładnie tak, choć bardziej chyba dla doświadczenia indyjskiej rzeczywistości, chłonięcia tej indyjskości, jakiej nigdzie indziej nie idzie spotkać
-
rozumiem ,że wnętrza już nie europejskie ?
-
na Cejlonie, gdzie jest około 3milionów tuk tuków takiego nie widziałem
-
? zamieniam się w słuch
-
Mnie fascynuje, jednocześnie intryguje inna sprawa. Póki co, nie byłem w Indiach, niemniej wydaje mi się że niebywałym w tym kraju jest, w przeciwieństwie do rzeszy innych, niegdyś uważanych za "dzikie" krajach świata, że cywilizacja "białego człowieka" nie wkracza tam tak nachalnie ze swymi przeżartymi konsumpcjonistycznym pojmowaniem świata buciorami. Mimo, że Indie obecnie są na etapie boomu gospodarczego, to jednak dalej zachowują swój nieodparty urok, pełen magii, mistycyzmu, nieodgadnionych tajemnic i zwyczajów. Indie w dalszym ciągu zaskakuja, fascynują i przyciągają. Mała namiastkę Indii miałem na Cejlonie, który do dzisiaj jest moim absolutnym top. Ciekaw jestem zderzenia się moich wyobrażeń z indyjską rzeczywistością.
P.S. Motorem już trochę po azjatyckich drogach jeździłem, więc wiem jak wygląda azjatycka droga, Twoje porównanie jest jak najbardziej na miejscu. -
Witam smoku, ja tylko tak informacyjnie że dzięki twojej foto relacji jednak zdecydowaliśmy się na Jaipur pomineliśmy Bangalore i po małym zamieszaniu mamy trzeci plan podróży ,tym razem mamy 8 dni na Jaipur Agrę i Dheli mam nadzieję że to wystarczy i obędzie się bez niespodzianek o ile to w Indi możliwe. Jeszcze tylko 2 tyg
-
Smoku, wielkie dzięki za powrót na Hawaje i wszystkie plusiki. Dziękuję również za gratulacje, ale to właśnie Wam - odwiedzającym moje galerie - zawdzięczam w bardzo dużej mierze przekroczenie magicznej "setki". Pozdrawiam.
-
No nie wiem czy to sie tak da łatwo przeliczyć bo to jest konversja nieliniowa.
-
a jeden wielbłąd, to ile ma koni mechanicznych?;-)
-
i dlatego się jeszcze nie znudziło... :-))