Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 495

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. mapew
    mapew (07.01.2013 21:07)
    Tomku, serdecznie dziekuje. Przedwczoraj wrocilem do domu, bylo bardzo fajnie. Mysle, ze u Was bylo i jest podobnie. Zycze Wam dalszych udanych wrazen w odwiedzonych wlasnie przeze mnie miejscach.
  2. prawoj
    prawoj (07.01.2013 16:30)
    Wędrowanie po nietuzinkowych miejscach (urzekają mnie pustynie - są takie fotogeniczne) i oglądanie dobrych obrazków z nich to przyjemność :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (07.01.2013 5:50)
    To bylo tak na pograniczu, gdy na szczytach wciaz jeszcze utrzymywal sie snieg a jednoczesnie nie bylo juz ani zimno ani jeszcze goraco...
  4. zfiesz
    zfiesz (07.01.2013 1:15)
    ten wieszający system mnie wkurza!!! :)
  5. zfiesz
    zfiesz (07.01.2013 1:15)
    nie mogłem się powstrzymać: http://kolumber.pl/photos/show/8254558 :)
  6. zfiesz
    zfiesz (07.01.2013 1:13)
    nie mogłem się powstrzymać!:) wspomnienie dades: http://kolumber.pl/photos/show/8254558
  7. zfiesz
    zfiesz (07.01.2013 1:02)
    późno się robi i nie chce mi się już rozpisywać. cóż mogę dodać? wałkowaliśmy te tematy na kolumberze trzy-cztery lata temu. całymi godzinami, czasem do rana. i nic sensownego z tego nie wyszło. ale patrzac z perspektywy czasu myślę, ze największą wartością tych dyskusji były one same. trochę nas zbliżyły (mam kilku znajomych z kolumbera, których znam realnie i bardzo bardzo cenię! z jednym z nich spędziłem nawet ostatnie świeta!:), pokazały różne sposoby patrzenia na świat. czasem yły przydatne, nazwijmy to, technicznie. cała reszta się nie liczy. świata nie zmienimy. dobrej nocy...
  8. pan_hons
    pan_hons (07.01.2013 0:46)
    zfiesz - wszystkie 3 zagadnienia - 100% racji. Jakbym czytał sam siebie:) Kultura obrazkowa wygrywa... Wszyscy (prawie) idą na łatwiznę i jak najszybciej chcą opublikować podróż. Nie starają się, nie wysilają się, tekstu prawie nic, tylko fotki. Mija kilka miesięcy a potem ludzie się dziwią, że nie ma dużo komentarzy i plusów. Zrobi drugą podróż podobną i sytuacja się powtórzy. Minie jakiś czas i będzie tak samo. I takiemu człowiekowi potem nie chce się trzeci raz wrzucać nic i przestaje czynnie działać na kolumberze. Nie każdy musi pisać długich tekstów, nie każdy bowiem ma takie predyspozycje do pisania, ale coś tam można sklecić, nie musi to być analiza czy reportaż, ani bardzo wyczerpujący opis podróży, ale przynajmniej jakiś zarys podróży, jakiś wspomnień, odczuć, albo np. jakieś rady dla wybierających się w opisywane rejony albo opis odwiedzonych miejsc. Cokolwiek. Lepsze to niż wkurzający tekst "po co się powtarzać, przecież wszystko jest w internecie albo w przewodnikach".

    Cytując sam siebie z innego wątku:

    "to nie naszym zadaniem jest szukanie informacji na internecie czy oglądanie przewodników. To zadanie Autora, aby przedstawił nam dane miejsce i swoją podróż. Niedawno ktoś na kolumberze napisał, że nie ma sensu pisać, bo wszystko jest w przewodnikach. Teoretycznie tak, ale przecież ktoś widząc relację na kolumberze nie będzie biegł do księgarni aby kupować przewodnik czy pół dnia spędzając na internecie wertując dziesiątki stron internetowych aby zrozumieć dany kraj, region, jego kulturę itd. Przecież to by było nienormalne a wręcz chory abyśmy tak mieli robić. To Autor niczym w prezentacji przed ludźmi przedstawia nam zdjęcia i opisuje swoją podróż czy też miejsca które widział. Daje nam dzięki temu pewno tło, które jest potrzebne aby zrozumieć zdjęcia. Ja uważam, że zdjęcia w większej ilości bez jakiegokolwiek opisu, dotyczące miejsc zupełnie nieznanych nie mówią same za siebie. Bez opisu trudno jest je zrozumieć. I to nie may, ale Autor wie, bo był tam, co jest ważne a co nie, aby człowiek oglądający zdjęcia umiał je zrozumieć. Kontekst kulturowy jest niezmiernie ważny w odniesieniu do cywilizacji bardzo nam odległych, bardzo mało znanych, o których nic nie wiadomo przeciętnemu Polakowi, nawet takim jak my, którzy coś tam wiedzą o świecie i jeżdżą po nim, ale częściej w bliższe rejony swojego domu, niż na krańce świata.

    "bo jaka to przyjemność oglądać np. świątynię zęba Buddy w Kandy czy ruiny w Annuradaphura po raz setny." - ja przyznam szczerze coś tam o Sri Lance wiem (czytałem kiedyś świetne reportaże o tym kraju Tiziano Terzaniego) ale zupełnie nie znam tych miejsc i myślę, że ja, ja i zdecydowana większość kolumberowiczów bardzo chętnie przeczytałaby coś o tym i obejrzała zdjęcia z tych miejsc, nie po raz setny, czy nawet pięćdziesiąty, ale uwierz mi, po raz pierwszy czy może po raz drugi. Bo tak jak pisałem na początku, uwierz mi, tu na kolumberze nie ma dużo takich globtroterów którzy znają prawie cały świat:)"

    Albo po co kompleksowo czy też wieloaspektowo przedstawić na zdjęciach kraj, czy też miejsce gdzie się było. Lepiej np. wrzucić 50 zdjęć portretów biednych dzieci i starych, zniszczonych przez życie ludzi. Robionych z 3 metrów aparatami z długimi obiektywami, wyruszając do egzotycznego kraju nie po to, aby poznać historię, kulturę danego kraju, uszanować tradycję, postarać się go zrozumieć i jego mieszkańców, ale aby wyruszyć na "łowy" ustrzelając niczym biały zwierzynę w safari portrety biednych ludzi. Mnie to zawsze dziwi. Czemu nie robią np. portretów tak samo w Europie? I gdyby np. portrety były częścią czegoś większego, jedną ze składowych większej całości zarówno zdjęć jak i tekstu, a one same były jakimś przyczynkiem do dyskusji czy do omówienia jakiegoś problemu w tekście, zwrócenia nam uwagi na sytuację społeczną ludzi tam żyjących, gdzie tekst by współgrał z tymi portretami to okej. Super! Niech tak jest:) Powstał by z tego fajny fotoreportaż:) Ale niektórzy tak nie robią, tylko wrzucą 50 portretów, ustrzelonych jako super pamiątki z egzotycznego kraju i stwierdzają że po co pisać, zdjęcia mówią same za siebie, a tekst to każdy sobie znajdzie w internecie albo jak będzie tam jechał to sobie kupi przewodniki. Jakież to proste... Też bym wolał, jakby ktoś zalinkował albo napisał słaby i prosty, ale własny jakiś krótki tekst o podróży, ale jednak. Jakiś wysiłek intelektualny podjął. Bo kolumber to nie jest portal fotograficzny, gdzie wrzucamy sobie pojedyncze zdjęcia czy też zbiór luźnych fotek i oceniamy je pod względem technicznym, i mówimy, fajne czy nie fajne. Ale zdjęcia powinny być wraz z tekstem integralną częścią i powinny tworzyć razem podróż. Bo podróż, to nie jest zbiór luźno ułożonych fotek. To coś, co powinno mieć jakiś wstęp, jakież rozwinięcie i zakończenie. Podróż powinna opowiadać jakąś historię. Historię miasta, historię regionu, historię kraju, historię wycieczki, historię urlopu gdzieś tam, historię długiej wędrówki itp.

    a propo historii, to mamy podobnie. Ja też uważam, że historia jest ważna, bo ona pozwala zrozumieć to, co się widzi w czasie podróży czy na zdjęciach, daje szerszy kontekst i wiele wyjaśnia. Ale wiem z życia i także z tego portalu, ze nie wszystkich to interesuje. Dla nich takie rzeczy są nudne. Albo mają po prostu bardzo ścisłe umysły. Woleliby poczytać o czymś innym. I nie ma w tym nic złego. Dobrze, że chcą coś poczytać, gorzej, jak uważają tekst za zbędny. Ale o tym było już wyżej...

    łarewa, jak to się dzis mówi... róbmy swoje :) - dokładnie, kolumbera nie zmienimy, będzie on taki, jaki będzie chciała większość ludzi, bo nowi dostosowują się do większości powiększając tą większość. A jaka ona będzie to już zależeć będzie tylko od ludzi... Ja na razie robię swoje przynajmniej jeszcze kilka miesięcy, potem się zobaczy. Pozdrawiam!

    Smoku - sorry, że ci tak tu zaśmiecamy Krainę 1000 Kazb:) Wybacz:)
  9. zfiesz
    zfiesz (06.01.2013 22:48)
    święta świetnie (michaś, mam nadzieję, się nie skarżył;) a nowy rok... jakiś taki nowy. jeszcze się nie przyzwyczaiłem:)

    jak już się obrobię z tymi marokańskimi fotkami, liczę na jakieś dyskusje porównawcze :) (o tych na tematy poruszane poniżej nawet nie wspominam. trzymam za słowo!)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (06.01.2013 22:43)
    Akuat zajety jestem, bo pracuje nad programem, ktory musze terminowo opracowac. Niemniej dla rozrywki chetnie czytam Wasza wymiane zdan, ale jak tylko sie odrobie to tu dolacze :-)

    Hej Zfieszu, milo Cie znowu zobaczyc, bo do tej pory, o tym, ze zyjesz, to wiem tylko od osob trzecich :-) Jak tam Swieta i Nowy Rok?