Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 487
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
-
coś niebywałego...zapiera dech...
-
Musiałem sobie to odtworzyć w pamięci (byłem tam w 2009 r.) = obejrzeć fotki (to mój niezawodny pamiętnik). I już pamiętam wszystko. Te małe są prawie we wsi blisko rzeki. Byłem tam o zachodzie słońca (złota godzina). Taki godzinny spacerek.
-
Re. Tsingy.
Tak. Potrzebny był 4x4.
-
No proszę ile się można dowiedzieć od mądrych ludzi. Dzięki za info. :-)
-
Aaaa... to nawet nie znałem tego podziału. Przelazłem całe )po drabince i po mostku) więc pewnie byłem obu, ale głowy nie dam. Ja, jak się zauroczę miejscem i przyssię do aparatu to nawet nie wiem gdzie jestem i co mówi przewodnik (jeśli jest, bo jeśli musi, to jest) :-)
-
Nie znam tej nazwy - Grand Tsingy :-(
Chodzi Ci o Tsingy de Bemaraha (okolice Morondawy) czy Tsingy de Ankarana (okolice Diego Suarez i Nosy Be)?
Byłem w obu tych miejscach :-)
Dzięki za wizyty w moich ulubionych miejscach :-)
-
Smoku, dla Ciebie wszystko :-) Na końcu zbioru szpilek z Madagaskaru (fot. nr 66) masz co chciałeś.
Przy okazji, dziękuję za wizytę tam i nie tylko :-)
-
Witaj Smoku. Bardzo dziękuję za odwiedzimy po moich azjatyckich podróżach. Bardzo polecam wyjazd, by zobaczyć jak te kraje się rozwijają. Zatoka Ha Long warta była tego wyjazdu.
Pozdrawiam Tadek
-
Cześć Smoku,
wpadłam na chwilkę,żeby Ci powiedzieć,że niedzielnie gościłam u znajomych.Kolacja przy wytrawnym winie
i sympatyczne rozmowy.Wspomniałam o moich wirtualnych, podróżniczych fascynacjach ,na dowód czego pokazałam Twoje filmowe migawki.Zachwytom nie było końca :):)
-
coś niebywałego...zapiera dech...
-
Musiałem sobie to odtworzyć w pamięci (byłem tam w 2009 r.) = obejrzeć fotki (to mój niezawodny pamiętnik). I już pamiętam wszystko. Te małe są prawie we wsi blisko rzeki. Byłem tam o zachodzie słońca (złota godzina). Taki godzinny spacerek.
-
Re. Tsingy.
Tak. Potrzebny był 4x4. -
No proszę ile się można dowiedzieć od mądrych ludzi. Dzięki za info. :-)
-
Aaaa... to nawet nie znałem tego podziału. Przelazłem całe )po drabince i po mostku) więc pewnie byłem obu, ale głowy nie dam. Ja, jak się zauroczę miejscem i przyssię do aparatu to nawet nie wiem gdzie jestem i co mówi przewodnik (jeśli jest, bo jeśli musi, to jest) :-)
-
Nie znam tej nazwy - Grand Tsingy :-(
Chodzi Ci o Tsingy de Bemaraha (okolice Morondawy) czy Tsingy de Ankarana (okolice Diego Suarez i Nosy Be)?
Byłem w obu tych miejscach :-)
Dzięki za wizyty w moich ulubionych miejscach :-) -
Smoku, dla Ciebie wszystko :-) Na końcu zbioru szpilek z Madagaskaru (fot. nr 66) masz co chciałeś.
Przy okazji, dziękuję za wizytę tam i nie tylko :-) -
Witaj Smoku. Bardzo dziękuję za odwiedzimy po moich azjatyckich podróżach. Bardzo polecam wyjazd, by zobaczyć jak te kraje się rozwijają. Zatoka Ha Long warta była tego wyjazdu.
Pozdrawiam Tadek -
Cześć Smoku,
wpadłam na chwilkę,żeby Ci powiedzieć,że niedzielnie gościłam u znajomych.Kolacja przy wytrawnym winie
i sympatyczne rozmowy.Wspomniałam o moich wirtualnych, podróżniczych fascynacjach ,na dowód czego pokazałam Twoje filmowe migawki.Zachwytom nie było końca :):)

Pozdrawiam :)