Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1408
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Wtedy jeszcze zesmy sie nie znali :-)
-
A propos samolotów, to dzisiaj pierwszy lot 787 :)
-
Eh... następnym razem rób ujęcie samolotu z bliska :)
-
No to wtedy wchodzi w gre ten punkt nr 1 albo 2 :-))
-
Oj Smoku ja bym tego tak kategorycznie nie pisał o tym zaprzeczaniu :) Różne rzeczy już tu widziałem :))
-
Rebel, ja jestem bardzo za!! :-))
-
Rebel: Smoki wcale nie wyginely, po prostu tylko poszly z duchem czasu i zaczely sie ubierac po cywilnemu, myc zeby...
-
Voyager, w Twoja znajomosc przedmiotu lotniczego nikt nigdy zaprzeczyc nie zdola, to bylaby tylko albo herezja, albo kiepski zart :-)
-
he he, zaraz się okaże, że na samolotach też nie znam :))
-
Piotrze, to że przyszły (mam nadzieję) dziadek ma ochotę skleić potwierdza tylko moją tezę. Jak pokażesz nam zdjęcie wnuka co klei, to uwierzę, albo nadal będę upierać się, że to wyjątek. A na marginesie, ciekawe jak przyszły (mam nadzieję) dziadek połączy taką aktywność w Kolumberze z klejeniem? A co do mnie, w dziedzinie pierogowania nie czyniłam żadnych wysiłków. Nie umiem ani kleić, ani wałkować, za to zjadam ze smakiem, a wałkiem przywalić dam radę, żeby towarzystwo uspokoić. :-)))
-
Wtedy jeszcze zesmy sie nie znali :-)
-
A propos samolotów, to dzisiaj pierwszy lot 787 :)
-
Eh... następnym razem rób ujęcie samolotu z bliska :)
-
No to wtedy wchodzi w gre ten punkt nr 1 albo 2 :-))
-
Oj Smoku ja bym tego tak kategorycznie nie pisał o tym zaprzeczaniu :) Różne rzeczy już tu widziałem :))
-
Rebel, ja jestem bardzo za!! :-))
-
Rebel: Smoki wcale nie wyginely, po prostu tylko poszly z duchem czasu i zaczely sie ubierac po cywilnemu, myc zeby...
-
Voyager, w Twoja znajomosc przedmiotu lotniczego nikt nigdy zaprzeczyc nie zdola, to bylaby tylko albo herezja, albo kiepski zart :-)
-
he he, zaraz się okaże, że na samolotach też nie znam :))
-
Piotrze, to że przyszły (mam nadzieję) dziadek ma ochotę skleić potwierdza tylko moją tezę. Jak pokażesz nam zdjęcie wnuka co klei, to uwierzę, albo nadal będę upierać się, że to wyjątek. A na marginesie, ciekawe jak przyszły (mam nadzieję) dziadek połączy taką aktywność w Kolumberze z klejeniem? A co do mnie, w dziedzinie pierogowania nie czyniłam żadnych wysiłków. Nie umiem ani kleić, ani wałkować, za to zjadam ze smakiem, a wałkiem przywalić dam radę, żeby towarzystwo uspokoić. :-)))