Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1358

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (25.01.2010 22:27)
    Rebel, dziekuje Ci bardzo za mile slowa, tym bardziej, ze wiem, ze Bliski Wschod nie jest Ci obcy :-) Mysle, ze Turcja jest prawdziwa w wielu miejscach, ale czesto na tyle inna, ze rozpietosc wrazen bedzie spora :-) Jak pomysle o Turcji, to mi sie wydaje, ze gdybym pojechal tam jeszcze raz na misiac, ale wybral inna trase, to by mi sie moglo zdawac, ze bylem w innym kraju...

    No niestety, to jest to drugie i mniej przyjemne oblicze Istanbulu. To wlasnie w Turcji wynalazlem w miare dobra i funkcjonalna riposte na pytanie skad jestem: z Hondurasu! Pytajacy zawsze tracil pewnosc siebie i to mi wystarczylo aby oddalic sie te pare krokow... Pozniej stwierdzilem, ze to rowniez dziala w innych czesciach swiata, z wyjatkiem Ameryki Lacinskiej :-)

  2. rebel.girl
    rebel.girl (25.01.2010 22:25)
    "Turcy nie moga zyc bez slodyczy" --> nie wyglądam jak turczynka, wiem... ale na podstawie tego zdania śmiem twierdzić, że w niektórych z nas z południowej polski płynie odrobina krwi tureckiej. co tam odrobina...!
  3. voyager747
    voyager747 (25.01.2010 22:23)
    czasami też kopiują karty i wyciągają kasę z bankomatów :)
  4. rebel.girl
    rebel.girl (25.01.2010 22:19)
    "czym bardziej zapuszczalismy sie w malo uczeszczane strony Turcji, tym bardziej ludzie pomimo bariery jezykowej byli serdeczni, zyczliwi i chetni do pomocy" --> święte słowa!! we wszystko, co napisałeś poniżej wierzę bez zdziwienia - oni tacy właśnie są!! cudowni, serdeczni, szalenie chętni do pomocy i bardzo gościnni!
    (oczywiście prócz cwaniaków, którzy zdarzają się wszędzie...)
  5. rebel.girl
    rebel.girl (25.01.2010 22:13)
    na ucho to ja ci o czym innym... ;)
  6. rebel.girl
    rebel.girl (25.01.2010 22:12)
    już się trochę rozgrzałam w tej twojej turcji ;) to kraj, który uwielbiam i podziwianie go twoimi oczyma sprawiło mi prawdziwą przyjemność ;)
    będę komentować po kolei - póki starczy mi zapału oczywiście (szacuję go mniej więcej na jakieś trzy wpisy ;))

    stambuł i sultanahmet w szczególności... cóż. uciekłyśmy stamtąd w popłochu. wspaniałe, fascynujące, wielokulturowe miasto to jedno. drugie - w pewnym sensie przykre miejsce do przebywania. nawet rodowici stambulczycy wstydzą się często za sultanahmet... ech. po trzech dniach miałam serdecznie dość ciągłego nagabywania, hello, what's your name, dotykania, zaczepek z podtekstem seksualnym, co ja mówię - bezczelnych i śmiesznych propozycji prosto w twarz. ze strony obleśnych facetów w dowolnym wieku. a także niezliczonych prób naciągnięcia na cokolwiek. byłyśmy także źródłem szoku z tego względu, że nie tylko nie byłyśmy zainteresowane małżeństwami, seksem, piciem herbaty, only talk itd., ale także nie chciałyśmy kupować narkotyków. skandal, prawda?
    więc - podsumowując... lokalizacja bardzo poręczna, fakt. wszędzie blisko, największe zabytki można podziwiać z holelowego tarasu... pod innymi, wymienionymi wyżej - ohida, radzę uciekać na prowincję - tam jest prawdziwa turcja ;)
  7. s.wawelski
    s.wawelski (25.01.2010 21:56)
    Byl, byl :-))
  8. s.wawelski
    s.wawelski (25.01.2010 21:56)
    Rebel, podpowiedz mi na ucho...
  9. rebel.girl
    rebel.girl (25.01.2010 21:52)
    uff ;) bo nie przepadam za wątkami skarpecianymi, prawdę mówiąc ;)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (25.01.2010 21:52)
    i taki meski... :-)