Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1297

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (17.05.2010 23:46)
    Ja probowalem... Juz troche inaczej, zwlaszcza, ze czlowiek ma inna wiedze i doswiadczenia z takich podrozy :-) Ale tu glownie chodzi o sentyment. To tak jak byla sympatia z podstawowki :-)
  2. amused.to.death
    amused.to.death (17.05.2010 23:46)
    a nie że NIE umie?
  3. amused.to.death
    amused.to.death (17.05.2010 23:46)
    Co do hiszpańskiego to nie wątpię, że w Brazylii można się bez problemu dogadać, ale ja tak bardzo lubię hiszpański, że żal mi by było jechać do kraju gdzie się w nim nie mówi jak wokół tyle innych gdzie się w nim mówi...
    (ufff...zakręciłam, ale myślę, że wiesz o co mi chodzi:)
  4. s.wawelski
    s.wawelski (17.05.2010 23:43)
    Jesli pupcia boli po jezdzie, to znaczy, ze juz czlowiek umie jezdzic :-)
  5. amused.to.death
    amused.to.death (17.05.2010 23:39)
    taaa... wy się śpieszyliście a kajmanik głodny został:D
  6. amused.to.death
    amused.to.death (17.05.2010 23:37)
    nie, najgorsza była jazda - ouć.... bolało mnie siedzenie:)
  7. amused.to.death
    amused.to.death (17.05.2010 23:36)
    Ach! Tomek Wilmowski!
    Chyba muszę kiedyś w bibliotece poszukać i zobaczyć jak to się będzie czytało po latach:)
  8. s.wawelski
    s.wawelski (17.05.2010 23:22)
    To z tego co widze, to strachu na Ciebie trzeba, bo wtedy Ty sie swietnie w takich warunkach realizujesz i ja czytam Twoje relacje jak przygody Tomka Wilmowskiego :-)
  9. s.wawelski
    s.wawelski (17.05.2010 23:10)
    O tak, nawet kopytka maja lekko pletwowate. Zreszta swietnie plywaja, a i po ladzie dosc sprawnie sie poruszaja.
  10. s.wawelski
    s.wawelski (17.05.2010 23:08)
    O, to nawet nie wglebialem sie w jego filozofie zyciowa. Czyli jest przeciwny wigwamom?