Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1195

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 4:16)
    Kilka metrow tak.
  2. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 4:14)
    Niezwyklosc tego wydarzenia polegala rowniez natym, ze moglismy im chwile w tym biegu towarzyszyc. Takiego ujecia tu nie mam, bo krecilem to kamera :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 4:09)
    Ktoreś z antylop, chyba hartebeast.
  4. dino
    dino (04.09.2010 23:55)
    tambylec w każdym razie :)
  5. sangha
    sangha (04.09.2010 21:00)
    dziękuję za odwiedziny ;-)
  6. sangha
    sangha (04.09.2010 20:46)
    super!
  7. kielec
    kielec (04.09.2010 17:29)
    Wyprawa do pozazdroszczenia, ja na razie znam Czarną Afrykę tylko z takich relacji jak twoja, za co dziękuję :)
  8. s.wawelski
    s.wawelski (04.09.2010 1:54)
    Ja w czasie kazdej podrozy pisze dosc dokladne notatki odrecznie. Mam zawsze taki specjalny kajecik, ktory uzupelniam gdzies w samolotach, autobusach, lub wieczorem w zacisznym miejscu. Pozniej z tego pisze relacje na komputerze. Tamta opowiesc z Afryki gdzies przepadla w czasie zmiany komputera, ale na szczescie zachowala mi sie kopia drukowana, wiec ja zeskanowalem. Pisanie z "haczykami polskimi" mnie bardzo spowalnia, ale dla ladniejszej grafiki i czesto lepszej zrozumialosci tekstu zaczalem uzywac polskiej czcionki. Stalo sie tak w duzej mierze za sprawa Dina, ktory bedac ekspertem od Macow pokazal mi w Warszawie jak to zrobic i od tamtej pory nie ma z tym problemow technicznych - sa tylko czasowe :-))

    Co do wyboru zdjec, to wiem, ze nie jest to latwe, ale potraktuj to zadanie jako czesc talentu fotograficznego, ktorego masz pod dostatkiem :-)
  9. s.wawelski
    s.wawelski (04.09.2010 1:39)
    Jest tylko dluga partia tasmy z nagranym niebem..,.
  10. mapew
    mapew (04.09.2010 1:32)
    WitaTomku, takie stare podroze tez sie fajnie oglada i czyta. Pamietam, jaki sprzet tez kiedys uzywalem. W takich warunkach, jakie wtedy panowaly, zrobiles wiec doskonale zdjecia. I jedna zalete mialy tamte czasy: nie robilo sie tylu zdjec co dzisiaj (bo nie daloby sie nawet zabrac ze soba tylu filmow w podroz) i nie bylo wiec problemu z wyborem. Ja wlasnie zaczalem dodawac pomalu moje zdjecia do podrozy z Patagonii i cos czuje, ze nie wyrobie sie ponizej tysiaca ;-)) A juz tak wybieram zdjecia i usuwam duza czesc.... ;-)
    Moje stare relacje z podrozy sa pisane odrecznie i chaotycznie, nieskladnie. Ot, takie notatki robione po drodze. Czesto sam ich nie moge juz odczytac... ;-) Wiec nie ma i szans na skanowanie. Wszystko musialbym pisac od poczatku. A z polskimi haczykami tez mam problemy, wiec pisze bez nich - mysle, ze tez "niewprawionym" okiem da sie to jakos czytac. Serdecznie pozdrawiam