Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1194

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 16:09)
    Jestem absolutnie przekonany, żę się kiedyś spełni :-)
  2. pattk
    pattk (05.09.2010 16:00)
    Jej Wysokość Iguana!
  3. pattk
    pattk (05.09.2010 15:58)
    A jednak to prawda, że kobiety na całym świecie uwielbiają świecidełka.
  4. mapew
    mapew (05.09.2010 14:50)
    nareszcie i przeczytalem, smoku. Szkoda, ze nie moge dac juz drugiego plusika. Twoj opis, podobnie jak i Twoje narracje filmowe, przeniosl mnie blyskawicznie do Afryki. I wyobraznia zadzialala. Bylo bardzo fajnie. Kiedys musze sie tam w koncu tez wybrac :-)
    A tak w nawiasie, to jedno zdanie o Mandara wywolalo u mnier szczegolny usmiech na twarzy:
    "Jest tu kilka namiotów dla ludzi bez szałasów", bo wyobrazilem sobie turystów przychodzacych z wlasnymi szalasami... ;-))) Pozdrawiam
  5. sagnes80
    sagnes80 (05.09.2010 14:34)
    jedno z moich podróżniczych marzeń :)
  6. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 4:50)
    Nie, ze ciekawe, byc w tym samym zakatku swiata i w ogóle nie zahaczyc o zadne wspolne miejsce :-) Owszem byl to lipiec 2002, świeżo po Mundialu w Korei.

    Niestety, jesli chodzi o zdjecia z Zanzibaru, to to byloby na tyle. Czesc po prostu nie wyszla, a te ktore wyszly sa podobne do tych zamieszczonych. Roznica polega tylko na tym kto jest na zdjeciu :-))
  7. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 4:36)
    To byl chyba jedyny, jakiego wytropilismy w czasie calej wyprawy :-)
  8. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 4:30)
    i teraz sie pasą :-)
  9. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 4:28)
    Ja tez, choc z innego powodu: sa takie okrąglutkie, pasiaste i takie zabawne... :-)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (05.09.2010 4:24)
    Zdjecie samo w sobie nie jest zbyt udane, tym bardziej sie ciesze, ze dzielisz moja dume z tego ujecia. Dodam jeszcze, ze zdjecie bylo robione obiektywem 300 mm z reczna ostroscia i na błonę, wiec o tym czy wyszlo i jak moglem sie przekonac dopiero po powrocie do domu i wywolaniu filmu... A warunki nie byly latwe, bo kociak lezy w cieniu "pod slonce" :-)