Otrzymane komentarze dla użytkownika arnold.layne, strona 359
Przejdź do głównej strony użytkownika arnold.layne
-
I owszem. Pani Layne chciała go "zebrac", ale nie pozwoliłem na to, używając argumentów o pobycie w parku narodowym tudzież o całkowitej ochronie prawnej tych grzybów. O ja kretyn nieszczęsny ;-). Rok później koleżanka mojej żony uraczyła nas zupą grzybową ze smardzów. Była tak wstrząsająco doskonała, że od tej pory żadnemu smardzu nie przepuszczę. Niestety, od maja 2004 nie widziałem na żywo żadnego, więc moją groźbę do czysto werbalnych zaliczyc należy ;-))
-
Ło matko i córko i Józefie święty ;-)) - jak w chwilach wzburzenia moja prababcia Fela zwykła wykrzykiwac :-). Zamknięta piwiarnia to gorsze niż...Sam już nie wiem ;-))
-
Chyba "przedpisca", skoro przed Tobą się wpisał ;-)). Ewentualnie może byc: przedpiszący ;-))
-
Taniec godowy ;-)
-
Najgorszym produktem była jednak vistula ;-). Piłem ją raz w swoim życiu ;-). I o jeden most za daleko...tfu, co ja durny bredzę;-), o jeden raz za dużo ;-).
-
Ano. Talerzyk z przekąską - po naszymu z zagrychą ;-)
-
...jasna...
-
..niestety cholera...
-
...szkoda, że tego suchelca po prawej nie udało Ci się wyrwać...
...a może lepiej, że jako za wyrzut sumienia się został!
-
...fakt, skoro o stołach mówimy, to i talerzyk być musi...
-
I owszem. Pani Layne chciała go "zebrac", ale nie pozwoliłem na to, używając argumentów o pobycie w parku narodowym tudzież o całkowitej ochronie prawnej tych grzybów. O ja kretyn nieszczęsny ;-). Rok później koleżanka mojej żony uraczyła nas zupą grzybową ze smardzów. Była tak wstrząsająco doskonała, że od tej pory żadnemu smardzu nie przepuszczę. Niestety, od maja 2004 nie widziałem na żywo żadnego, więc moją groźbę do czysto werbalnych zaliczyc należy ;-))
-
Ło matko i córko i Józefie święty ;-)) - jak w chwilach wzburzenia moja prababcia Fela zwykła wykrzykiwac :-). Zamknięta piwiarnia to gorsze niż...Sam już nie wiem ;-))
-
Chyba "przedpisca", skoro przed Tobą się wpisał ;-)). Ewentualnie może byc: przedpiszący ;-))
-
Taniec godowy ;-)
-
Najgorszym produktem była jednak vistula ;-). Piłem ją raz w swoim życiu ;-). I o jeden most za daleko...tfu, co ja durny bredzę;-), o jeden raz za dużo ;-).
-
Ano. Talerzyk z przekąską - po naszymu z zagrychą ;-)
-
...jasna...
-
..niestety cholera...
-
...szkoda, że tego suchelca po prawej nie udało Ci się wyrwać...
...a może lepiej, że jako za wyrzut sumienia się został! -
...fakt, skoro o stołach mówimy, to i talerzyk być musi...