Otrzymane komentarze dla użytkownika arnold.layne, strona 349
Przejdź do głównej strony użytkownika arnold.layne
-
W październiku i w McDonaldzie stonka nie atakuje.
-
Urocza potargana kiprzyca.
-
Już trochę cukru pudru w październiku.
-
Od zadniej też całkiem, całkiem.
-
Badyl to zdecydowanie nadużywane przez facetów słowo. I bolesnie to odczuwam, słysząc często, że znowu nazbierałam jakichś badyli, toż o zwykłe badyle, po co ci fotki badyli ...Protest ! Dopóki ma liście, nie jest badylem. Roślinka szykująca się na zimowy spoczynek.
-
Wiem, że nazwy nie Ty, Arnold wymyśliłeś, ale ... są piękne. I za cytowanie dodatkowy plusiak +
-
Kultowych, ale "dziadowskich" :
"Na baranka bez ustanku wołam baś, baś mój baranku,
Baranek zawsze z daleka (...) motylek zawsze ucieka".
Chór : (...) co to będzie, co to będzie. - i to pewnie o Piotrze, czy mi wybaczy dziadowskie.
-
Panowie tak ambitnie, a ja u apropos miętusiej coś chciałam walnąć.
-
czasu mało, a chęci do odbycia z Wami podróży... mnióstwo! Tatry niczym tort... będę się nimi delektował po kawałeczku... no chyba, że nie wytrzymam i zjem cały :))) ale wówczas rozchoruję się... z tęsknoty!
-
...i okazale :-)
-
W październiku i w McDonaldzie stonka nie atakuje.
-
Urocza potargana kiprzyca.
-
Już trochę cukru pudru w październiku.
-
Od zadniej też całkiem, całkiem.
-
Badyl to zdecydowanie nadużywane przez facetów słowo. I bolesnie to odczuwam, słysząc często, że znowu nazbierałam jakichś badyli, toż o zwykłe badyle, po co ci fotki badyli ...Protest ! Dopóki ma liście, nie jest badylem. Roślinka szykująca się na zimowy spoczynek.
-
Wiem, że nazwy nie Ty, Arnold wymyśliłeś, ale ... są piękne. I za cytowanie dodatkowy plusiak +
-
Kultowych, ale "dziadowskich" :
"Na baranka bez ustanku wołam baś, baś mój baranku,
Baranek zawsze z daleka (...) motylek zawsze ucieka".
Chór : (...) co to będzie, co to będzie. - i to pewnie o Piotrze, czy mi wybaczy dziadowskie. -
Panowie tak ambitnie, a ja u apropos miętusiej coś chciałam walnąć.
-
czasu mało, a chęci do odbycia z Wami podróży... mnióstwo! Tatry niczym tort... będę się nimi delektował po kawałeczku... no chyba, że nie wytrzymam i zjem cały :))) ale wówczas rozchoruję się... z tęsknoty!
-
...i okazale :-)