Otrzymane komentarze dla użytkownika city_hopper, strona 282
Przejdź do głównej strony użytkownika city_hopper
-
dzięki, jak zwykle pozdrawiam
-
ooo, nigdy nie próbowałem, może dlatego, że nie piję :)
-
city, ja Tobie rowniez dziekuje za wszystkie ostatnie odwiedziny :-)
I gratuluje serdecznie na 40000
-
City_Hopperze, jak tyś tam wlazł? ;-))
-
No nie, muszę to napisać ;-))
W latach osiemdziesiątych mój znajomy pracował w fabryce "Polfer" na warszawskim Muranowie. W dziale doświadczalnym pracował jakiś dziwny facet, nie chadzał z kolegami z pokoju na wódkę czy piwo, nie słuchał muzyki, nie oplotkowywał intensywnie wad i zalet koleżanek - czy w ogóle kobiet - interesowały go tylko tulipany które namiętnie hodował. Pewnego dnia przyszedł do pracy, i ze zgrozą stwierdził, że otrzymane z Holandii - za dewizy zresztą - cebulki nowych odmian tulipanów, zniknęły. Krótkie śledztwo wykazało, że winni są koledzy z pokoju. Poprzedniego dnia mieli co nieco do wypicia, a z braku konkretniejszej zakąski wykorzystali na zagrychę owe nieszczęsne cebulki...
-
Ja nie ponawiam podziękowań, ja je poczwarzam ;-))
-
City, oglądanie Twoich zdjęć to uczta dla oczu. Smaki, smaczki, niuanse. Piękne i dzięki za pokazanie nowych i ciekawych miejsc.
Pzdr/bARtek
-
Super to dramatyczne tło i do tego odbicia - miodzio!
-
Super odbicie :)
-
To jest właśnie niesamowite, że ich stare 'produkcje' znakomicie radzą sobie do dzisiaj... To jest geniusz :)
-
dzięki, jak zwykle pozdrawiam
-
ooo, nigdy nie próbowałem, może dlatego, że nie piję :)
-
city, ja Tobie rowniez dziekuje za wszystkie ostatnie odwiedziny :-)
I gratuluje serdecznie na 40000 -
City_Hopperze, jak tyś tam wlazł? ;-))
-
No nie, muszę to napisać ;-))
W latach osiemdziesiątych mój znajomy pracował w fabryce "Polfer" na warszawskim Muranowie. W dziale doświadczalnym pracował jakiś dziwny facet, nie chadzał z kolegami z pokoju na wódkę czy piwo, nie słuchał muzyki, nie oplotkowywał intensywnie wad i zalet koleżanek - czy w ogóle kobiet - interesowały go tylko tulipany które namiętnie hodował. Pewnego dnia przyszedł do pracy, i ze zgrozą stwierdził, że otrzymane z Holandii - za dewizy zresztą - cebulki nowych odmian tulipanów, zniknęły. Krótkie śledztwo wykazało, że winni są koledzy z pokoju. Poprzedniego dnia mieli co nieco do wypicia, a z braku konkretniejszej zakąski wykorzystali na zagrychę owe nieszczęsne cebulki... -
Ja nie ponawiam podziękowań, ja je poczwarzam ;-))
-
City, oglądanie Twoich zdjęć to uczta dla oczu. Smaki, smaczki, niuanse. Piękne i dzięki za pokazanie nowych i ciekawych miejsc.
Pzdr/bARtek -
Super to dramatyczne tło i do tego odbicia - miodzio!
-
Super odbicie :)
-
To jest właśnie niesamowite, że ich stare 'produkcje' znakomicie radzą sobie do dzisiaj... To jest geniusz :)