Otrzymane komentarze dla użytkownika dino, strona 358
Przejdź do głównej strony użytkownika dino
-
to jakiś odległy czwartek :)))
-
chyba, że od zachodu czuwasz całą noc do wschodu....wtedy prościej...
-
:)
-
zbieraj...pokazuj :)
-
trzeba zajechać na dłuuużej :)
-
wzdłuż drugiego stawu licząc od Pałacu na Wodzie, po stronie Teatru.... (lewa)
-
Dzięki za kolejne plusiki !!! Pozdrawiam ;-)
-
Dziękuję za nocna aktywność-pozytywną ocenę -jesieni2- i spaceru z Bagicza do Kołobrzegu i plusy.
Jak się uda to wybiorę się w Bieszczady-byłem tam ,ale wtedy to ludzi tam prawie nie było,a do Ustrzyk jechało się przez terytorium sowieckie. W każdym wagonie pogranicznik z psem,a drzwi od zewnątrz zadrutowane.Wracaliśmy już autobusem.
-
Dziękuję za uznanie, ale naprawdę podróż Waszymi śladami była czystą przyjemnością. I to z dwóch powodów. Po pierwsze - wspaniałe zdjęcia. O takim profesjonalizmie wielu z nas, ze mną włącznie, może sobie pomarzyć. Po drugie - ja też miałem okazję kilka lat temu przebywać w tych okolicach USA. Wprawdzie nasze trasy nie były tożsame w 100%, ale krajobrazy i klimaty są podobne. A co do czasu - na zapoznanie się z Waszą podróżą poświęciłem niedzielny, wolny od pracy wieczór. Pozdrawiam.
-
a to jesień przecież... :)
-
to jakiś odległy czwartek :)))
-
chyba, że od zachodu czuwasz całą noc do wschodu....wtedy prościej...
-
:)
-
zbieraj...pokazuj :)
-
trzeba zajechać na dłuuużej :)
-
wzdłuż drugiego stawu licząc od Pałacu na Wodzie, po stronie Teatru.... (lewa)
-
Dzięki za kolejne plusiki !!! Pozdrawiam ;-)
-
Dziękuję za nocna aktywność-pozytywną ocenę -jesieni2- i spaceru z Bagicza do Kołobrzegu i plusy.
Jak się uda to wybiorę się w Bieszczady-byłem tam ,ale wtedy to ludzi tam prawie nie było,a do Ustrzyk jechało się przez terytorium sowieckie. W każdym wagonie pogranicznik z psem,a drzwi od zewnątrz zadrutowane.Wracaliśmy już autobusem. -
Dziękuję za uznanie, ale naprawdę podróż Waszymi śladami była czystą przyjemnością. I to z dwóch powodów. Po pierwsze - wspaniałe zdjęcia. O takim profesjonalizmie wielu z nas, ze mną włącznie, może sobie pomarzyć. Po drugie - ja też miałem okazję kilka lat temu przebywać w tych okolicach USA. Wprawdzie nasze trasy nie były tożsame w 100%, ale krajobrazy i klimaty są podobne. A co do czasu - na zapoznanie się z Waszą podróżą poświęciłem niedzielny, wolny od pracy wieczór. Pozdrawiam.
-
a to jesień przecież... :)