Jak żona Lota tak i ja już po kilkudziesięciu minutach od opuszczenia Paryża zatrzymałem się i tęsknie spojrzałem za siebie. Paryża już nie zobaczyłem. Może i dobrze, bo .... ?
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie